-

przemsa

Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri, czyli dlaczego trzy gwiazdki na dziesięć to za dużo dla tej bzdury

Uwaga. Jeżeli ktoś wybiera się na film „Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri”, niech lepiej nie czyta tego tekstu. Zdradza istotne szczegóły.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Zachęcony pochlebnymi opiniami znajomych, poszedłem do kina na film „Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri”. Ponieważ lubię być zaskakiwany, nie czytałem wcześniejs żadnych streszczeń fabuły lub recenzji.

I faktycznie, także i tym razem zaskoczenie było spore, choć akurat nie w tę pozytywną stronę.

Tak jak bowiem spodziewałem się czegoś wielkiego, dostałem propagandowy, politycznie poprawny, naciągany do granic możliwości zlepek bzdur, podczas seansu którego wielokrotnie chciałem wyjść, a gdy wreszcie się na to zdecydowałem, niespodziewanie okazało się, że to już na szczęście koniec.

Ale po kolei.

Kobiecie brutalnie zamordowano i zgwałcono córkę. Ponieważ w jej przekonaniu policja się nie spisała, wykupuje trzy bilbordy, gdzie domaga się od miejscowego szeryfa, by ten wziął się do roboty. Szeryf to typowy twardziel, niestety jednak śmiertelnie chory. Strzela więc sobie w łeb, bo nie chce być ciężarem dla żony i młodziutkich córek. Oczywiście jest to pokazane w ten sposób, by widz zachwycił się tym jego wspaniałym, wielkodusznym gestem szybkiego pożegnania się z ziemskim padołem. Kiwa więc głową ze zrozumieniem.

Wróćmy jednak do fabuły.

Bilbordy wywołują spory szum wśród mieszkańców miasteczka. U ich pomysłodawczyni zjawia się nawet ksiądz z reprymendą, że wprawdzie rozumie jej ból, ale ten w niczym nie usprawiedliwia tego rodzaju działań. W odpowiedzi słyszy opowieść o tym, że w jakimś mieście – przepraszam, nie zapamiętałem dokładnie którym – były dwa zwalczające się brutalnie gangi. I wprowadzono tam takie prawo, że gdy złapano jakiegoś byłego członka któregoś z nich, to nieważne, że ten konkretnie nie miał nic wspólnego z aktualnie tropionym przestępstwem. Solidarnie był współwinny, gdyż kiedyś gang ten współtworzył.
Analogicznie więc ksiądz powinien zamknąć mordę, gdyż należy do gangu kościoła mającego na sumieniu wielu małych chłopców gwałconych i chędożonych przez zboczeńców w sutannach. Niechaj zatem milknie i z jej domu w trymiga – nasza heroina mocno przeklina - wypierdala.
Klesze oczywiście szczęka opada, a siedzący obok syn autorki tej błyskotliwej analogii z trudem powstrzymuje się, by nie parsknąć śmiechem. Część widowni jednak nie daje rady i - zgodnie z zamysłem reżyserów, gdyż mina księdza jest komiczna -  rży serdecznie.
Scena ta rzecz jasna nic nie wnosi do fabuły, ale nie bądźmy tacy drobiazgowi. Wszyscy wiemy, że nie takie rzeczy kler ma za uszami.

Mamy też w filmie szeregowego policjanta, który nienawidzi Afroamerykanów i homoseksualistów do tego stopnia, że nie tylko mówi o nich per czarni i pedały, ale ma nawet na koncie pobicie jednego z nich.
Mieszka on ze sprawiającą wrażenie totalnej wsiury i kretynki mamusią. Ta tylko złorzeczy innym, chleje piwo i gapi się w telewizor. Założę się, że nie tylko ja pomyślałem, że na Hillary to ona nie głosowała.
W każdym razie to właśnie ona podpuszcza synalka, by dobrał się do znajomych naszej mścicielki, to jej rura zmięknie i ściągnie te bilbordy. Ten tak też robi i super fajna Afroamerykanka ląduje w pierdlu za posiadanie narkotyków.
Wcześniej, a może później, naprawdę nie pamiętam, maminsynkowaty i głuptakowaty glina katuje brutalnie pracownika agencji reklamowej, która sprzedała miejsca na bilbordach naszej bohaterce. Robi to, gdyż od dawna go nienawidzi. A nienawidzi go – nie zgadniecie z jakiego powodu - bo… ten jest - niespodzianka - gejem!
Masakruje go więc i na dodatek wywala przez okno, czemu przygląda się ze spokojem nowy szeryf. Czarny, w typie Morgana Freemana. Jego spokój jest jednak pozorny. Nie ma skrupułów, by naszego narwanego wsioka pozbawić za karę odznaki.
Wsiok więc pije i włóczy się bez celu i byłby do końca czarnym charakterem, gdyby nie to, że dostaje list od byłego szefa – tego, który palnął sobie w łeb dla dobra rodziny – z której to pośmiertnej epistoły wynika, że on wie, że dobry z niego i bystry w gruncie rzeczy chłopak, tylko traumy z dzieciństwa go hamują.
Wzruszamy się więc bardzo, gdy wszystko to czyta wieczorową porą na posterunku, gdzie wcześniej pracował. Nie słyszy jednak biedaczek - ma słuchawki na uszach - że akurat w tym czasie Mildred (zapomniałem napisać, że tak nazywa się główna bohaterka), wydzwania za wszystkie zainstalowane tam telefony, by się upewnić, że nikogo tamże nie ma. Jest to ważne, gdyż chce ona własnie puścić z dymem owo siedzisko degeneratów i nierobów w mundurach.
Gdy więc posterunek zaczyna płonąć, z jednej strony trzymamy kciuki za bezkompromisową miotaczkę koktajli mołotowa ufając, że jej nie złapią (w końcu ból po stracie córki uzasadnia zastosowanie tego rodzaju metod i szkoda byłoby, by biedaczysko poszła niewinnie siedzieć), ale też niepokoimy się o naszego - teraz już trochę mniej złego - glinę.
Szczęśliwie płonie on tylko częściowo.
Cały w bandażach ląduje w szpitalu zaraz obok pracownika agencji reklamowej, którego wcześniej tak brutalnie pobił. Ten go przez te bandaże rzecz jasna nie poznaje, ale wtedy on sam wyznaje mu, że jest właśnie jego katem i przeprasza, że zachował się jak świnia. Zmasakrowany chłopak wybacza mu podając sok w szklance ze słomką. Wzrusza nas to co niemiara.

Zmierzajmy jednak już lepiej ku końcowi.

Nawrócony glina wkrótce wychodzi i daje się pobić podejrzanemu typowi by zdobyć jego DNA choć niestety okazuje się, że to jednak nie ten gwałciciel; Mildred idzie na randkę z karłem i tam jej były mąż – typowy damski bokser i pijak z prowincjonalnych Stanów: lał ją po mordzie – zostaje ośmieszony; nasza bogini zemsty wyznaje „spalonemu” policjantowi, że to ona jest sprawcą jego poparzeń, ale on mówi, że luz, bo się domyślił i nie czuje urazy i wreszcie oboje jadą zabić tego typa od DNA, bo wprawdzie nie on zamordował jej córkę, ale kogoś innego na pewno zgwałcił, więc mu się należy, aczkolwiek oboje nie są jeszcze pewni, czy to zrobią. Się na miejscu okaże.

Tak oto kończy się ta szyta grubymi nićmi, pełna tanich wzruszeń szmira.

Pomijając już te wszystkie nachalne, antyklerykalne i politycznie poprawne wtręty, jest to także kompletna bzdura chociażby z tego powodu, że nie sposób sobie wyobrazić, by takie rzeczy, jak brutalne pobicie człowieka na oczach wielu świadków lub spalenie posterunku policji mogły mieć gdzieś miejsce praktycznie bez konsekwencji.
I ja wprawdzie rozumiem, że ten film może się podobać, gdy przymknie się oczy nierealność świata w którym się dzieje, jednak nie mogę odpędzić się od wrażenia, że został nakręcony tylko po to, by przypomnieć gawiedzi obowiązującą mantrę, że Kościół Katolicki to siedlisko pedofilii, eutanazja jest czymś słusznym, gdy jest się śmiertelnie chorym, a mieszkańcy amerykańskiej prowincji to kseno i homofobiczne wsioki, choć - gdy się nad nimi popracuje - istnieją szanse na ich przemianę.

W krótkim podsumowaniu mogę napisać jeszcze tylko tyle, że – parafrazując opowieść głównej bohaterki o odpowiedzialności członków gangu – po sensie „Trzech bilbordów…” skłaniam się do tezy, że wszyscy aktorzy, producenci i reżyserzy związani z amerykańskim przemysłem filmowym - nawet jeżeli tworzą tylko filmy przyrodnicze - i tak są współwinni temu, że można bezkarnie kłaść takie nachalne i prymitywna agitki widzom do głowy. Z tego powodu bardzo żałuję, że zamiast przeznaczyć te kilkanaście złotych na przykład na tacę w kościele, dałem im zarobić. Obiecuję, że długo się to nie powtórzy.

 

      



tagi: kino  propaganda  film  antyklerykalizm  polityczna poprawność  obłuda  trzy bilbordy za ebbing missouri 

przemsa
18 lutego 2018 09:02
59     2503    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
sacco-di-schola @przemsa
18 lutego 2018 11:12

1- Nie oglądałem filmu. Moje uwagi tyczą więc jedynie tej notki.

2- Warto oglądać taki film, choćby dla wymiany opinii, co może zmienić , rozwinąć tzw szeroki obrazek (jak mawiają za wielką wodą). Co nie oznacza że warto płacić kasę za bilet.

3- Pod pozorem łatwo odkrywalnej demaskacji mającej wzbudzić u widza "dumę z odkrycia", twórcy przemycają znacznie bardziej niebezpieczne treści. Antykościelizm (moje), walka z "homofobią", rasizmem służą temu, by widz odkrywając je puścił mimo uszu, w tył głowy znacznie prosztszy i niebezpieczniejszy przekaz. Niestety zrobili to tak dobrze, że nawet nie zwracasz na to uwagi.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @sacco-di-schola 18 lutego 2018 11:12
18 lutego 2018 11:33

Ad 1) Jasna sprawa.
Ad 2) Warto - nie warto. Sam do końca nie wiem. 
Ad 3) Wydaje mi się, że dość dobrze odczytałem zamierzenia twórców tego "dzieła".

 

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa
18 lutego 2018 12:14

Zapomniałeś o dentyście ;-)

 

Potwierdzam - szkoda czasu i pieniędzy.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @bolek 18 lutego 2018 12:14
18 lutego 2018 13:16

Nie, nie. Pamiętałem. Tak jak i pamiętałem o kopaniu w krocze uczniów, którzy mogli mieć czelność rzucić jakimś napojem w szybę Mścicielki, czy spaleniu bibordów i gaszeniu ich gaśnicą samochodową. Zmęczyło mnie jednak pisanie o tej szmirze, więc na ile się dało skracałem :-)

 

zaloguj się by móc komentować

sacco-di-schola @przemsa 18 lutego 2018 11:33
18 lutego 2018 13:54

Jak byłem mały, latem poszedłem do kolegi. Jego mama wychodziła do sklepu, rzekła żebyśmy niczego nie przewracali w zamrażarce (czy domyślała się że jesteśmy szczwanymi łasuchami?). Wiadomo co zrobiliśmy. Odkryciem była jedna sztuka lodów Calypso, takie w sreberku z murzynkiem. Podzieliliśmy to na pół, zjedliśmy ze smakiem, choć było tego za mało. Papierek wyrzuciliśmy, dumni  ze swojego odkrycia. Gdy przyszła mama Zbycha, spojrzała na nas, podeszła do lodówki, otworzyła drzwiczki nad zamrażarką i wyjęła... przecudowny tort!! Powiedziała że to na jutro, podziękowała że nic nie ruszaliśmy i... roześmiała się. "Nie wierz nigdy kobiecie..."

.

Najsprawniejsi  ideologicznie sformatowani twórcy tak skomplikowanego dzieła jak fim, wiedzą i potrafią więcej niż przekazują w szkołach. Wie to np Grzegorz Braun, mimo iż dysponuje znikomymi budżetami.

Konstrukcja i układ kilku ujęć tak, by mózg widza "sam" dorobił sobie historię, sens, "własny" wniosek to nie tylko sztuka montażysty. To też sztuka unikania odpowiedzialności przez reżysera, który może powiedzieć "no ale proszę popatrzeć na film, przecież ja tam tego nie umieściłem, to tylko Pana interpretacja.."

Jeszcze wyższy poziom reżyserki (w literaturze też oczywiście to działa) to kamuflaż przez demaskację (używam specjalnie tego sformułowania, gdyż jest ono powszechnie używane tu w szkole nawigatorów). Działa to inaczej na dwie grupy odbiorców. Zwykli przeżuwacze mają dojść do wniosku, że tak bywa w świecie, dobrze że im dokopali, że porządni mogą się wkurzyć na bandę frustratów i chamów-hipokrytów.

Widzowie drugiej grupy to analitycy prawicowi. Oni oczywiście odkryją (bo mają odkryć) że twórcy przez narysowanie i dynamikę postaci, pokazali swoje prawdziwe cele, oblicze. A te cele to klasyczna subwersja,  ośmieszanie Kościoła, ukazanie że tradycyjni małomiasteczkowi mieszkańcy to leniwi rasiści, uprzedzeni nie wiadomo dlaczego. Jedyna rzecz którą ich oczyści i usprawieliwi to przyłączenie się do buntowniczki...

Oczywiście ta druga warstwa jest sensowna ale nie ostatnia. Więcej, ma ona zatrzymać naszą świadomość. No dobra, gdzie jest tort?  : -Instytucje nie działają. Zwykły człowiek musi odrzucić balast kultury.  Znajdzie wtedy normy w sobie. Zatem mniejszość ma prawo do mordu i jest on usprawiedliwiony. I to jest pałka którą dostałeś/dostajemy po głowie . PAŁKA KTÓRA JEST POKAZANA WPROST BEZ OWIJANIA. Taka pała, że nawet przywłaszczenie indywidualizmu czy antysystemu to przy niej pikuś.

A wie Pan, co mógłby dopisać do naszych komentarzy reżyser ww filmu? " Nie bardzo rozumiem nerwy. Pokazałem obłudne oblicze niektórych tzw. tradycjonalistów. Trafnie pan to zauważył. Większość jest inna? Pan jest inny? Zarzuca mi, że fałszywie zarysowałem południowców, księży, a NIE ZAJĄKNĄŁ SIĘ PAN ŻE NAMAWIAM DO MORDU - czy to jest hierarchia ważności katolika..?"

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @sacco-di-schola 18 lutego 2018 13:54
18 lutego 2018 14:04

Rozumiem Pana punkt widzenia i zasadniczo się z nim zgadzam. Nie twierdzę przecież, że moje obserwacje są jakieś odkrywcze: to co napisałem widać przecież jak na dłoni. Swoją "recenzję" napisałem po to, by ulżyć sobie po projekcji tego czegoś, bo zupełnie szczerze uważam, że to najgorszy film, jaki od lat widziałem. Dodatkowo skłoniły mnie do tego pełne zachwytów opinie widzów. Nie mogło mi sie zmieścić w głowie, że ewidentna nędza i niewarygodność tego "dzieła" nie spotyka się z powszechną drwiną.  Nie potrafię jednak ocenić, czy perfidia producentów "Trzech bilbrdów..." jest aż tak głęboko posunieta. Być może tak, specjalnie bym się nie zdziwił.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @sacco-di-schola 18 lutego 2018 13:54
18 lutego 2018 14:04

Rozumiem Pana punkt widzenia i zasadniczo się z nim zgadzam. Nie twierdzę przecież, że moje obserwacje są jakieś odkrywcze: to co napisałem widać przecież jak na dłoni. Swoją "recenzję" napisałem po to, by ulżyć sobie po projekcji tego czegoś, bo zupełnie szczerze uważam, że to najgorszy film, jaki od lat widziałem. Dodatkowo skłoniły mnie do tego pełne zachwytów opinie widzów. Nie mogło mi sie zmieścić w głowie, że ewidentna nędza i niewarygodność tego "dzieła" nie spotyka się z powszechną drwiną.  Nie potrafię jednak ocenić, czy perfidia producentów "Trzech bilbrdów..." jest aż tak głęboko posunieta. Być może tak, specjalnie bym się nie zdziwił.

zaloguj się by móc komentować

sacco-di-schola @przemsa 18 lutego 2018 14:04
18 lutego 2018 14:30

Myślenie, ocena to sprawa niezbędna. Nie ma ucieczki od tego. Twórca też to wie. Problem bywa taki, że im dłużej analizujemy takie coś , złe na drugi rzut oka, to powinniśmy już w naszych czasach być pewni, że jeszcze gorszy syf zaprojektowany przez twórców sformatuje nam mózg. Syf, który jest niewidzialny jak trucizna w powietrzu. Przy milionach dolarów na produkcję i promocję reżyser musi umieć uzasadnić, czy statyści maja mieć czarne czy brązowe sznurówki i jak to wpłynie na odbiór.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 14:35

Stąd chyba jednak tylko jeden wniosek: bojkotować, ignorować, nie oglądać. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @przemsa
18 lutego 2018 15:01

Jeśli do robienia filmu, w którym przekaz propagandowy jest zrobiony na taki rympał jak w filmach z epoki stalinizmu, zatrudnia się jednych z lepszych(bo obsada dobra, a i reżyser słyszałem, że też nie najgorszy) to tylko potwierdza, że hollywood już dawno zdechł. Nie zdziwiłbym się jakby gremia zarządzające tym biznesem specjalnie im pozwalały(czy wręcz podpuszczały) na takie produkcje, bo może czują że wielkie przetasowanie jest tuż, tuż(chociażby po aferze z Weinsteinem) i potem będzie łatwiej wskazać "tego złego" palcem jak przyjdzie nowe rozdanie i zacząć w aurze "tych co to zawsze byli za, ale nie mogli nic poradzić". Propaganda, propagandą, ale w tamtych kręgach takiej siermięgi się nie wybacza. Chyba, że ludzie w USA są już tak przemieleni, a film jest dostosowany do ich możliwości odbioru i muszą im podać na tacy "co reżyser miał na myśli".

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 15:18

Z tym przetasowaniem fajnie, gdybyś miał rację, ale obawiam się, że jeszcze daleka droga do tego. A sądząc z bardzo entuzjastycznych opinii widowni, na taki toporny agitprop jest zapotrzebowanie. 

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa 18 lutego 2018 14:04
18 lutego 2018 16:45

"Nie mogło mi sie zmieścić w głowie, że ewidentna nędza i niewarygodność tego "dzieła" nie spotyka się z powszechną drwiną."

Brakowało mi tego określenia - niewiarygodny. Być może wynika to z tego, że scenariusz napisał Irlandczyk urodzony w Londynie ;-)

Poza tym te jednorodne zachwyty nad tym filmem wprowadzają w błąd. Przydałoby się wrzucić Twoją recenzję na jakiś portal filmowy dla przeciwwagi ;-)

BTW może widziałeś a jeśli nie to polecam "City Island". Taka odtrutka po billboardach ;-)

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 16:48

Może wrzucę :)

I dzięki za polecenie, chętnie zobaczę. 

BTW Miło zaskoczył mnie hiszpański serial Dom z Papieru i wątek z kobietą, która chciała pigułkę wczesnoporonną. Ale nie chce zdradzać szczegółów. 

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa 18 lutego 2018 16:48
18 lutego 2018 17:07

Również dziękuję za polecenie!

zaloguj się by móc komentować

przemsa @bolek 18 lutego 2018 17:07
18 lutego 2018 17:09

Żeby nie było: nie jest to jakieś arcydzieło, ale przyjemnie się ogląda, a wątek o którym mówię, choć bardzo krótki, zrobił na mnie pozytywne wrażenie. 

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa 18 lutego 2018 17:09
18 lutego 2018 17:17

Spokojnie ;-) Jestem po trailerze i jest ok.

Przecież o to generalnie chodzi aby "przyjemnie się oglądało" :)

Moje "polecenie" to też nie jest "jakieś arcydzieło, ale przyjemnie się ogląda". Poza tym jest fajna muzyka autorstwa Kaczmarka.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 17:18

Oki. Wszystko jasne :)

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @przemsa 18 lutego 2018 15:18
18 lutego 2018 18:52

Jedna część z oglądających wygłasza entuzjastyczne opinie z racji zjawiska "stada baranów", skoro film "jest dobrze oceniony" no to "jest dobry" i powtarzają, to jak papuga mimo że nie wiedzą dlaczego, a druga część ocenia pod względem jakościowym(aktorstwo, zdjęcia itd.) nie zwracając uwagi na treść i pewnie patrząc z tego punktu widzenia to film jest dobrze zrobiony. Stąd entuzjazm.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 19:10

Zgadza się. Przy czym zachwyt nad grą aktorską itd. o tyle kuriozalny, że przecież mówimy o wysokobudżetowej produkcji amerykańskiej, gdzie jest to standardem. 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @przemsa
18 lutego 2018 19:13

Plus.

Na szczęście nie mam czasu chodzić do kina. Czekam na pojawienie się tworów filmopodobnych na dvd. Współczuję, ale za to jest ostrzeżenie dla innych.

Nie wątpią że to o to chodzi: że "został nakręcony tylko po to, by przypomnieć gawiedzi obowiązującą mantrę, że Kościół Katolicki to siedlisko pedofilii, eutanazja jest czymś słusznym, gdy jest się śmiertelnie chorym, a mieszkańcy południa Stanów to kseno i homofobiczne wsioki, choć - gdy się nad nimi popracuje"

Czasem mam wrażenie są filmy nakręcone tylko po to żeby wypowiedzieć jedno zdanie. Np. taki koreański a może chiński. Jedno zdanie na końcu: "Chińczycy i koreańczycy są jak bracia"

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 19:17

Myślę, że to wrażenie jest jak najbardziej uzasadnione. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @przemsa 18 lutego 2018 19:10
18 lutego 2018 19:36

Niby standard, ale jeśli jest co podziwiać to ludzie po prostu będą to robić.

zaloguj się by móc komentować


przemsa @przemsa
18 lutego 2018 20:21

Proszę, co właśnie znalazłem na niepokornym portalu:

https://wpolityce.pl/kultura/379687-trzy-billboardy-za-ebbing-missouri-nokautujacy-i-wybitny-film-recenzja

Pan Łukasz Adamski, nieomal piejąc z zachwytu, daje temu filmowi ocenę 6 na 6.
Kurde, ależ niewiele musiałem jednak z tego dzieła zrozumieć :-(

zaloguj się by móc komentować

Tytus @przemsa
18 lutego 2018 20:33

Gratuluję* i dziękuję** jednocześnie.

*wytrwałości w oglądnięciu tego czegoś.

**za ostrzeżenie, że nie muszę tego czegoś oglądać.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Tytus 18 lutego 2018 20:33
18 lutego 2018 20:36

Pan Łukasz Adamski twierdzi, że to arcydzieło, więc proszę mieć i opinię prawdziwego krytyka na uwadze :-)

zaloguj się by móc komentować

Tytus @przemsa 18 lutego 2018 20:36
18 lutego 2018 20:58

Jak ktoś o sobie mówi, że jest neokonserwatystą i judeochrześcijaninem*, to jedną ręką dotykam kieszeni, sprawdzając obecność portfela, a drugą próbuję wyrwać sztachetę z płotu ;)  

*(a szanowny Pan Ł. A. tak się przedstawia)

zaloguj się by móc komentować


krzysztof-osiejuk @przemsa
18 lutego 2018 21:09

E  tam...  Cała sekwencja z księdzem jest oczywiście głupia, w dodatku wrzucona tam ni w pięć ni w dziesięć, ale gdyby nie to, reszta jest jak najbardziej w konwencji. Każdy film Tarantino, czy Coenów można by było zrecenzować w podobny sposób.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @krzysztof-osiejuk 18 lutego 2018 21:09
18 lutego 2018 21:19

W konwencji może i tak. Nie jestem ani miłośnikiem kina, ani jego znawcą, by potrafić to dobrze wyłapać i ocenić. Wydaje mi się jednak, że tak jak filmy Tarantino i Coehów są serwowane z przymrużeniem, tak ten - choć ma akcenty komediowe - to całośiowo zdaje się być bardzo na serio. Przyjanajmniej ja, a nie jestem w tym wrażeniu odosobniony, w ten sposób go odebrałem. 

  

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @przemsa 18 lutego 2018 21:19
18 lutego 2018 21:53

No właśnie, tu popełniłeś błąd. Ten film w żaden sposób nie jest na serio. Jak może być na serio film, gdzie co pięć minut całe kino wybucha śmiechem? Ale nie przejmuj się. Ja jestem tu bardzo przewrażliwiony przez to, że sam od dziesięciu lat zmagam się tu z brakiem zrozumienia dla ironii.

Inna sprawa, że w tym filmie niedorzeczności jest chyba i tak zbyt dużo. Co, znów, nie zmienia to faktu, że to jest faktycznie znakomity film. Taki paradoks.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @krzysztof-osiejuk 18 lutego 2018 21:53
18 lutego 2018 22:03

Chyba klasyczny przykład to "Django", tam politpoprawność jest wyśmiana przez przerysowanie(murzyn rewolwerowiec, krwiożerczy plantator itd.). Jeśli film "Trzy billbordy..." taki jest to troche zmienia postać rzeczy.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 22:06

Na seansie na którym byłem nie śmiano się zbyt obficie. Jasne, parę scen wywołało wesołość, ale nie odniosłem wrażenia, że oglądam komedię, która z jakichś powodów tylko mnie nie bawi. Tak samo ludzie, którzy Trzy Bilbordy mi zachwalali ani raz nie wspomnieli, że to film w klimatach Tarantino. I tak jak zgadzam się z Tobą, ze niedorzeczności jest w nim cała masa, to nie widzę tu paradoksu, gdyż w moim odczuciu właśnie one sprawiają, że film ten nie trzyma się kupy, a przy tym jest też politycznie poprawną agitką z podanym bardzo serio, ideologicznym przesłaniem. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Kuldahrus 18 lutego 2018 22:03
18 lutego 2018 22:07

Właśnie moim zdaniem nie jest. Django jest w oczywisty sposób kpiną, a Trzy Bilbordy nie. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @przemsa 18 lutego 2018 22:07
18 lutego 2018 22:12

Aha. To ja, jako ten który nie oglądał, nie będę się wcinał w dyskusję.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 lutego 2018 22:13

Byłoby fajnie, gdybyś zobaczył i dał znać, jakie Ty odniosłeś wrażenie. 

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @przemsa 18 lutego 2018 22:13
18 lutego 2018 22:16

Teraz raczej nie dam rady. Troche szkoda mi czasu w tym momencie na film, ale jak kiedyś oglądne to dam znać ;)

zaloguj się by móc komentować


sacco-di-schola @krzysztof-osiejuk 18 lutego 2018 21:53
18 lutego 2018 22:23

Filmy wzbudzające śmiech są najbardziej skuteczne. To jak z kobietą którą można zdobyć wywołując u niej śmiech lub pozytywne zaskoczenie. W naszym mózgu otwiera się wtedy "okienko pogodowe", przerwa w której tracimy refleksję, taka gąbka podświadomości. Czytałem gdzieś jak ubecy instruowali cenzorów jak pozwalać kabaretom na aluzje i niedopowiedzenia polityczne. Działa to jak wentyl bezpieczeństwa, widzowie po takich kabaretach wychodzili zadowoleni i woleli iść na piwko niż kolportować bibułę.  (jak zaznaczyłem w innym komentarzu - nie oglądałem tego filmu)

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @przemsa 18 lutego 2018 22:06
18 lutego 2018 23:39

Nie uważam, żeby motyw zemsty, który jest tam zupełnie pierwszoplanowy, był aż tak poprawny politycznie. 

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @sacco-di-schola 18 lutego 2018 22:23
18 lutego 2018 23:40

Rozumiem, że z wyjątkiem fimów Barei?

zaloguj się by móc komentować

przemsa @krzysztof-osiejuk 18 lutego 2018 23:39
19 lutego 2018 06:35

Moim zdaniem motyw zemsty był osią zdarzeń, a tak naprawdę na plan pierwszy wybijały się inne, pozornie drugoplanowe wątki.

 

zaloguj się by móc komentować

bolek @krzysztof-osiejuk 18 lutego 2018 21:53
19 lutego 2018 08:29

"Ten film w żaden sposób nie jest na serio. Jak może być na serio film, gdzie co pięć minut całe kino wybucha śmiechem?"

Być może Ty widziałeś tzw. wersję reżyserską?

Oni, aktorzy, wszyscy byli na bardzo serio. Cały background tej historii był bardzo serio i upiorny zarazem.

"to jest faktycznie znakomity film"

To jest zakładam ta ironia, której nie rozumiem? ;-)

zaloguj się by móc komentować

sacco-di-schola @krzysztof-osiejuk 18 lutego 2018 23:40
19 lutego 2018 08:30

40 lat to czasu szmat. Bareja wiedział mniej niż wpółcześni.

Są lata70, pocz 80-tych. Jest propaganda sukcesu ale i "przejściowe trudności". Masz władzę cenzora który zna społeczeństwo, kulturę, mentalność. Wszyscy widzą jak jest, więc nie ma sensu wciskać pewexów, masz to rozluźnić, wyjaśnić że "wiecie rozumiecie, jest śmiesznie, ale da się żyć, głupki też są po naszej stronie.." Komu pozwalasz na realizację - Leni Riefenstahl czy Barei?

zaloguj się by móc komentować

przemsa @bolek 19 lutego 2018 08:29
19 lutego 2018 08:39

> Oni, aktorzy, wszyscy byli na bardzo serio. Cały background tej historii
> był bardzo serio i upiorny zarazem.

Też tak uważam. I dodałbym jeszcze, że i widzowie odbierali ten przekaz bardzo serio. Ta historia, w założeniu reżysera, miała sprawiać wrażenie prawdziwej. Takiej, która mogła się gdzieś tam w Missouri wydarzyć. I faktycznie, pomijając oczywiste bzdury, których jest tam sporo, dlaczegoż by nie?

 

zaloguj się by móc komentować

qwerty @przemsa 18 lutego 2018 14:35
19 lutego 2018 09:15

i tworzyć własny świat oraz umieć go chronić

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
19 lutego 2018 10:01

Tak, robić swoje.

zaloguj się by móc komentować

wafelki @przemsa
20 lutego 2018 12:51

Stan w Missouri to podobno najbardziej rasistowski stan w Usa. Też dlatego akcja tam osadzona zeby przekaz sie uwiarygodnil. W Kalifornii to nie byloby to samo.

Z 22 lat temu nakrecono film pt A time to kill. Nie było tam bezimiennych sprawców - były rednecki, była zemsta - strzelanie z AR w gmachu sądu z skutkiem śmiertelnym. Byl nawet postrzelony przez mściciela policjant, ktory nie miał żalu. 

Obsada była lepsza. No i koniec filmu to juz w ogóle nie z tej ziemi był. Obejrzalem ten film w wieku jakiś 20 lat i w glowie mi sie taka sytuacja nie mieściła. Polecam w .każdym razie.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
20 lutego 2018 14:47

Ale nie wiem, czy polecasz ten film, bo dobry, czy z tego powodu, że natężenie bzdur i tam jest spore?

PS Sprawdziłem przed wysłaniem komentarza: widziałem go dawno temu, ale niewiele pamiętam. Zdaje się, że na podstawie Grishama.

 

zaloguj się by móc komentować

wafelki @przemsa
20 lutego 2018 15:37

Polecam bo jest dobry. Bzdura jest jedna na końcu. Fakt scenariusz na podstawie Grishama.

 

Oglądając nowe filmy a nawet zwiastuny dostępne w sieci dochodzę do wniosku, że wszystko co dobre już nakręcono. Mija okolo 20 lat i puszczaja w kinach te same hisotrie, tylko gorzej zrobione. Zmieniaja sie jakieś szczegóły ale w zasadzie jest po staremu. W tym roku wejdzie film Den of thievs, który dla mnie ludzaco przypomina Gorączkę Manna. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
20 lutego 2018 16:08

Nie oglądam zbyt często filmów, ale to na co czasem trafiam, rzadko mi się podoba. Nuda, schematy, powtórki. Weźmy choćby te nieszczęsne "Trzy bilbordy" i pojawiające się tam akcenty humorystyczne. Wszystkie to sztampa: słodka idiotka, która nie odróżnia polo od polio, czy policjant mający problemy z kojarzeniem najprostszych faktów. Zagrywki tak oklepane, że zbyłem je wzruszeniem ramion.

 

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa 18 lutego 2018 16:48
22 lutego 2018 12:55

"Miło zaskoczył mnie hiszpański serial Dom z Papieru"

Ja wiedziałem, że tak będzie ;-) Wsiąkłem ...

Miłe zaskoczenie po amerykańskich produkcjach.

Okazuja się, że można zrobić dobrą produkcję w innym języku niż angielski, z aktorami, których widzę pierwszy raz.

Bardzo intrygujący wątek angielski ;-) Ambasador, królowa ... Dlaczego nie Donald Trump? :D

zaloguj się by móc komentować

przemsa @bolek 22 lutego 2018 12:55
22 lutego 2018 15:34

I tam naprawdę nie ma politycznie poprawnej propagandy, a przynajmniej mnie sie nie rzuciła jakoś szczególnie w oczy. 

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa 20 lutego 2018 16:08
22 lutego 2018 16:03

A tu masz coś po włosku, z końca pierwszej serii :-)
https://www.youtube.com/watch?v=N73sDPuxKQI

 

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa 22 lutego 2018 15:34
22 lutego 2018 17:52

"I tam naprawdę nie ma politycznie poprawnej propagandy"

I wszyscy jarają jak lokomotywy ;-) Czyżby Philip Morris był jednym ze sponsorów? ;-)

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa 22 lutego 2018 16:03
22 lutego 2018 17:55

"A tu masz coś po włosku, z końca pierwszej serii :-)"

Mam nadzieję, że nie "spoiler"?

PS

Jestem w połowie 3 odcinka. Aleś mnie "załatwił" ;-)

zaloguj się by móc komentować

przemsa @bolek 22 lutego 2018 17:55
22 lutego 2018 18:35

Nie, to nie spoiler.

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa 22 lutego 2018 16:03
26 lutego 2018 15:57

" A tu masz coś po włosku, z końca pierwszej serii :-)
https://www.youtube.com/watch?v=N73sDPuxKQI "

Posłusznie melduję, że pierwsza seria za mną :)
Serial, oprócz walorów stricte rozrywkowych, ma mnóstwo walorów poznawczych.

To co rzuca się najbardziej w oczy to powszechne uwielbienie dzieci. Nie ważne czy wypowiada się bandzior czy "porządny" obywatel każdy wspominając coś o dzieciach ma prawie łzy w oczach :) Nie wspominając o wątku, który zrobił "pozytywne wrażenie" na Polecającym ;-)

Co jeszcze ciekawego? Aha, dowiadujemy się, że w Hiszpanii Polska mafia robi w narkotykach i jest chyba groźna.

Ponadto dowiadujemy się jakie państwo jest "najważniejsze"  w Europie i nie są to Niemcy ;-)

Bardzo przyjemna alternatywa dla podobnych anglojęzycznych produkcji.

Czas na drugi sezon...

zaloguj się by móc komentować

przemsa @bolek 26 lutego 2018 15:57
26 lutego 2018 17:43

Cieszę się, że nie masz z mojego powodu poczucia zmarnowanego czasu.
Również czekam na ciąg dalszy :)

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować