-

przemsa

Taryfa dzienna, taryfa nocna [19]

Nie będę się krygował pytając niby skromnie, a tak naprawdę obłudnie, czy ktoś jeszcze pamięta te opublikowane tu kiedyś kilka taksówkarskich tekstów i po prostu wkleję do nich linki.
Zaraz za nimi kolejna, osiemnasta już odsłona.

Prolog / 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 / 10 / 11 / 12 / 13 / 14 / 15 / 16 / 17 /


„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”

 

Przestałem dawać szanse szczęściu. To może oznaczać, że straciłem serce do tej roboty. Niedobrze. Lepszej nie mam, a wizja etatu przeraża mnie bardziej niż korki po stłuczce na rondzie w godzinach szczytu.

Wszystko dlatego, że coraz trudniej jest coś zarobić.

Nocki przejęli nielegalni wożący pijaków za drobne, a w dzień rządzą nowi taksówkarzy z dziwnych korporacji, którzy jeszcze nie nauczyli się liczyć i wierzą, że jakoś to będzie i po kilu miesiącach robienia autem po osiem i więcej tysięcy kilometrów nic mu nie będzie. Gdzieżby tam wóz poważnie się zużywał od ciągłej jazdy w z obciążeniem i w ulicznym ruchu. Jest dobrze, złoty pięćdziesiąt plus pięć startowego to niezłe pieniądze.
Idioci.
Prędzej czy później sporej części z nich otworzą się oczy, ale co z tego, skoro na ich miejsce już czekają następni. W końcu to prosta robota dla każdego. Trzeba się tylko pilnować żeby za dużo nie pić i raczej nie palić w środku, bo klienci nie lubią.

Narzekam, a to zły znak.

I najgorsze, że przestałem dawać szanse szczęściu, czyli zamiast odsiadywać za kółkiem swoje, wyjeżdżam coraz później i na krócej. Chleba z tego nie będzie. To nie jest jakieś moje nowe odkrycie, jednak dziś czuję się fatalnie i to nie sprzyja patrzeniu z nadzieją w przyszłość. Na dworze zimno, pada deszcz i choć dopiero co wyjechałem, nie potrafię myśleć o niczym innym, jak tylko o ciepłym łóżku i książce. Mogą to być nawet "Opowiastki Taksówkowe" Topora, choć to straszna kicha.

[CAŁOŚĆ NIEBAWEM DRUKIEM]



tagi: przemsa  taryfa dzienna taryfa nocna  opowieści taksówkowe 

przemsa
16 lutego 2020 12:07
57     5967    15 zaloguj sie by polubić
komentarze:
molier @przemsa
16 lutego 2020 13:42

Umieranie w samotności to duże wyzwanie. Ale czy łatwiej znieść jeszcze dodatkowo ból rodziny? A może tak jest, że wtedy już tylko koncentrujemy się na własnym bólu i rozpaczy? Z logicznego punktu widzenia wciąganie bliskich w nasze umieranie powinno ulżyć naszym cierpieniom. A co jeśli je zwiększa? Albo jesteśmy na to obojętni przytłoczeni własnym bólem? 

 Podoba mi się ta opowieść i ten lekarz.

Wybrał bycie w tu i teraz bez całej dramaturgii śmiertelnej choroby.

 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @przemsa
16 lutego 2020 13:55

Ciekawe na jakiej podstawie liczył na coś takiego? Ja nie wiem co bym zrobił. Pewnie latałbym jak wariat w poszukiwaniu ratunku i najmniejszej choćby nadziei. No, ale ja nie jestem lekarzem. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @gabriel-maciejewski 16 lutego 2020 13:55
16 lutego 2020 13:56

Tutaj pozostaje liczyć tylko na to, że nigdy się nie dowiemy.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @molier 16 lutego 2020 13:42
16 lutego 2020 13:56

> Podoba mi się ta opowieść i ten lekarz.

Dzięki.

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @przemsa
16 lutego 2020 14:03

Wszystkie opowiadania z tego cyklu są conajmniej bardzo dobre.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @chlor 16 lutego 2020 14:03
16 lutego 2020 14:03

Miło, dziękuję.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @przemsa
16 lutego 2020 14:07

W sam raz na niedzielę... Tą niedzielę. Z ogniem i wodą do wyboru.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

molier @gabriel-maciejewski 16 lutego 2020 13:55
16 lutego 2020 14:13

Lekarz ma więcej danych, aby znać rokowania? Myślę, że chyba nie. Na pewno jest bardziej oswojony że śmiercią. No, ale cudzą

 Nie wiem, czy to działa w przypadku własnej.

 

zaloguj się by móc komentować


przemsa @molier 16 lutego 2020 14:13
16 lutego 2020 14:19

Myślę, że lekarz ma więcej danych. Przez bezpośredni, pozbawiony dystansu w relacji pacjent-lekarz, kontakt z kolegami po fachu.

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @molier 16 lutego 2020 14:13
16 lutego 2020 14:26

W takich przypadkach przypomina mi się "motto" na blogu Toyah'a

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @przemsa
16 lutego 2020 15:15

Jestem zdania, że ludzie głębszej (od powierzchownej) wiary są pogodzeni ze swoim życiem  (swoim stausem życiowym)  oraz ze swoją nieuchronna śmiercią.  Najogólniej sa pogodzeni ze sobą iz Bogiem (Jego wyrokami). Szczególnie  gdy mają już za sobą te 50 czy 60 lat życia.

Z takiej perspektywy jest nie byle jakim egoizmem poświęcać wszystkie zasoby finansowe swoje i rodziny, aby hołdować złudzeniu, że oto moze uda się uciec przed śmiercią. Bodaj jeszcze przez parę miesięcy, jakby ten czas, przeważnie  drogo "kupiony", posiadał jakieś istotne znaczenie. Moim zdaniem takimi egoistami są najczęściej  ludzie małej  (albo żadnej) wiary.

Tekst jest świetny i zmuszający do refleksji.

Nadaje się jak raz na rekolekcje wielkopostne, co uważam bez żadnej dwuznaczności czy złośliwości. 

zaloguj się by móc komentować

Krzysztof-Janyst @stanislaw-orda 16 lutego 2020 15:15
16 lutego 2020 15:18

Otóz to.

Kluczowe tu jest "przed siedemdziesiątką"

zaloguj się by móc komentować

przemsa @stanislaw-orda 16 lutego 2020 15:15
16 lutego 2020 15:21

Bardzo Ci dziękuję. I zgadzam się z tym, co napisałeś, ale to na pewno nie są łatwe decyzje. A być może nawet najtrudniejsze.

 

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @przemsa
16 lutego 2020 15:23

Mocna historia....

Ale z tego wszystkiego tak mi prześwituje, że to jest człowiek w jakiś sposób spełniony, który przyjął może nie z radością ale z pewną satysfakcją, że Pan uchronił go od "nagłej śmierci".

Oczywiście nie wiem jakbym postąpił na jego miejscu ale widziałem wielu ludzi umęczonych tą chorobą, a może bardziej walką, której wygrać nie mogli - tak na zimno. patrząc z boku postąpiłbym tak samo ale w jego butach nie chodzę i nie wiem jakby to było gdybym był w jego miejscu.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @aszymanik 16 lutego 2020 15:23
16 lutego 2020 15:29

Powtórzę: żebyśmy nie mieli okazji się dowiedzieć. 

 

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @przemsa 16 lutego 2020 15:29
16 lutego 2020 15:37

Niby tak ale jeśli już miałby schodzić z tego świata to właśnie chciałbym, żeby to się odbyło w taki świadomy sposób jak u tego człowieka o którym opowiedziałeś.

PS. Dla takich historii warto jeździć i za darmo...

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @przemsa
16 lutego 2020 15:37

Tak... -"Tak, tu i teraz jest najważniejsze ". Wiek i nieznana diagnoza rodzaju nowotworu,być może upoważniają ,aby tak powiedzieć. Bo w końcowym efekcie terapi zawsze pozostaje chemioterapia i radioterapia.Kto z tym nie miał styczności ,to nie wie..lub wie i się poddaje.Często jest to przedłużeniem konania w męczarniach na próżno... Moja Rodzina powiedziała NIE ! - musisz walczyć ,a my z Tobą..Jakub wygrał straszną walkę w wieku 29- lat,jak kończył konserwatorium.Dawali mu tylko 3 m-ce życia.U młodych rak węzłów chłonnych rozwija się szybciej niż u starszych...Przeszedł piekło .... Minęło 6 lat i żyje ciesząc się wspaniałą Rodziną... jest zdrowy... I proszę Boga aby tak pozostało... Opowiadanie smutne,lecz ja to rozumiem...dlaczego pasażer zapytał...

zaloguj się by móc komentować


przemsa @BTWSelena 16 lutego 2020 15:37
16 lutego 2020 15:41

Tu nie jednej, słusznej drogi.

zaloguj się by móc komentować

aszymanik @BTWSelena 16 lutego 2020 15:37
16 lutego 2020 15:45

W wieku 29 lat człowiek zwykle nie jest spełniony - stoi dopiero na początku swojej drogi i ma siły do podjęcia każdej walki, co innego starszy pan koło 70-tki.

zaloguj się by móc komentować

molier @przemsa 16 lutego 2020 14:19
16 lutego 2020 15:50

No jasne, że ma więcej danych! W tym niezręcznym sformułowaniu chodziło mi o to, że lekarz, tak jak i inni ludzie nie ma pewności co do rozwoju choroby i związanych z tym rokowań. Jest to uzależnione od wielu czynników, które nie są brane pod uwagę, bo trudno je nawet przewidzieć. I tutaj ludzie stają się równi w nieprzewidywalnym.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @molier 16 lutego 2020 15:50
16 lutego 2020 15:57

Rozumiem, jasne. 

 

zaloguj się by móc komentować

chlor @przemsa
16 lutego 2020 18:29

Pamiętasz czasy, gdy celebryci łapali nieszkodliwe formy raka i pisali o swojej walce ksiażki? Nawet Durczok się załapał. Teraz to nie modne.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @przemsa
16 lutego 2020 21:12

Popłakałem się czytając tyen tekst.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @porfirogeneta 16 lutego 2020 21:12
16 lutego 2020 21:53

Ożeż ! - Biedny pan porfirogeneta !

zaloguj się by móc komentować

edzio @przemsa
16 lutego 2020 22:01

Dla czlowieka ktory przywykl do podejmowania wazkich wyborow zyciowych w przestrzeni swojego zycia decyzja taka nie zalicza sie do najtrudniejszych poniewaz w istocie odnosi sie do samego siebie. To powinno byc najlatwiejsze choc nie mowie ze latwe. Wybor drogi powinien byc wynikiem rzetelnych informacji od personelu medycznego i realnosci wlasnych oczekiwan od mozliwosci “medycyny XXI wieku”. W moim odczuciu Pana pasazer posiadl ten zasob wiedzy a ze do konca nie byl pewien wyboru - nie wiele razy w swoim zyciu bylem pewien na 100 swoich decyzji jednak uwazalem je za sluszny wybor. Z tym “…tu i teraz” bym nie przesadzal. To moze byc “dekoracja teatralna”.  Dzieki za ciekawa notke. Nigdy nie przyszlo mi do glowy ze kierowcy taksowek maja tak ciezka prace. A moze prawda jest taka, ze kazda praca dobrze wykonywana jest ciezka.

Pozdrawiam    

zaloguj się by móc komentować

ApesCornelius @przemsa
16 lutego 2020 23:13

Pewnego razu rozmawiając ze swoim znajomym onkologiem zapytałem, jak On psychicznie wytrzymuje te ciągłe porażki w postaci umierających pacjentów. Odpowiedział że to bardzo proste, On nie ratuje życia, On Je przedłuża. Po prostu, jednemu więcej drugiemu mniej, tyle na ile wiedza mu pozwala, przecież ty i ja kiedyś umrzemy odpowiedział. To było jak grom z jasnego nieba, a już myślałem że mnie to nie dotyczy :)

Świetne opowiadanie

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @aszymanik 16 lutego 2020 15:45
17 lutego 2020 00:12

Każdy ma szanse i każdemu jest miło żyć. Mimo,że cierpienia i ból są często straszne,to jednak nadzieja ,że ból się kiedyś skończy ,chory człowiek walczy do ostatniego oddechu....Czy 29 lat,czy 70 --to życie jest cudem i dane tylko raz...Dzisiaj medycyna i chirurgia zwłaszcza są na wyższym poziomie... Kobietom starym i młodym wycina się też nowotwory i żyją dalej... Kobiecie ,która miała 82 lata w szpitalu JP2 w Krakowie żyłami wymieniono zastawkę w sercu i wstawiono nową. Była w takim stanie,że męką było jej przejść z łożka do łazienki...Operacja się udała,chociaż miała obawy ,że umrze podczas zabiegu.... Nie wolno się poddawać... Mogę się zgodzić,że są sytuacje,wykrycia za późno źródła choroby ,która podstępnie i bezboleśnie toczyła organizm...wtedy medycyna jest bezsilna...ale walczyć trzeba zawsze....

zaloguj się by móc komentować

Ogrodnik @przemsa
17 lutego 2020 00:53

Dziękuję za tekst. Będę długo i fajnie sobie myślał.

 

 

zaloguj się by móc komentować

betacool @gabriel-maciejewski 16 lutego 2020 13:55
17 lutego 2020 09:37

A ja bym pojechał do Wąchocka.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @BTWSelena 17 lutego 2020 00:12
17 lutego 2020 09:56

Sądzę,ze jest to kwestia naszej wiary w Boga i podejścia do śmierci ,ale nie tylko w chwili kiedy z nią mamy do czynienia .. Wszak ze śmiercią mozemy codziennie mieć styczność , choćby w naszych modlitwach .. O śmierci trzeba zawsze pamiętać ,nawet jak sie nie jest smiertelnie chorym.. Cierpienie w trakcie choroby tez jest po coś .. Jest to tez w jakims sensie sprawdzian dla calej rodziny..Cierpienie jest czescia składową naszego zycia..Tak zgadza się ,trzeba walczyć do końca i wszelkim siłami wspierać chorego.. Szkoda ,ze Przemsa nie powiedział swojemu pasazerowi,ze napisze na ten temat i zeby ów mężczyzna tutaj zajrzał .. Ja sie dziś wieczorem pomodle za jego wytrwalosc w walce i aby podjął odpowiednią decyzję,.Osobiście sądzę ,ze on jeszcze żyje.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @przemsa
17 lutego 2020 10:12

Jest około 100 tys wolnych wakatów zawodowych kierowców.. Może warto pomyśleć i nie musisz iść na etat ,wystarczy umowa zlecenie.. Jest pełno ogłoszeń, wystarczy sie dogadać..  Prawko na kat. C zrobisz w miesiac , kwalifikacje w drugi..A tak w ogole nie ma takiej sytuacji ,z której nie można wyjść. Ty sie tez tak łatwo nie poddawaj,czego Ci serdecznie życzę..

zaloguj się by móc komentować

Marcin-K @przemsa
17 lutego 2020 10:32

Ta opowieść przypomniała mi, że kiedyś, kiedy jeszcze mi się chciało pisać jakieś różne głupotki, napisałem opowiadanie o gościu - umieściłem go w Stanach - który wychodzi z kliniki, w której powiedziano mu że ma raka i że zostało mu 3 m-ce życia. Wsiada do samochodu w zaskakująco dobrym nastroju i postanawia nic nie mówić rodzinie, i wykorzystać ten czas na załatwienie różnych spraw, których bał się załatwić w "normalnym życiu". I jedzie do domu faceta, który kiedyś był szefem jego żony, a ta dowiedziała się od pewnej kobiety z tej firmy że ów szef wykorzystał ją seksualnie w zamian za karierę, wyposażył w ciążę, a potem dał jakieś grosze i kazał się jej zamknąć w tej sprawie. Nasz bohater wyciąga go z domu pod jakimś pozorem, ucisza paralizatorem i wywozi w głąb lasu żeby dokonać zemsty. Do zemsty nie dochodzi, ponieważ dostaje od kogoś w głowę kiedy szykuje się do wykopania grobu. Okazuje się że walnęła go gałęzią dziewczyna która w tym samym czasie przyjechała do tego lasu popełnić samobójstwo i widząc z daleka faceta z nieprzytomnym gościem myślała że to jakaś egzekucja. 

Tu oczywiście przypadek jest inny, ale zaskoczyło mnie podobieństwo do problemu który spadł na mojego protagonistę:)

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @Draniu 17 lutego 2020 09:56
17 lutego 2020 10:50

To prawda...ze śmiercią powinniśmy mieć styczność w swoich modlitwach.Lecz tak trudno pogodzić się ze śmiercią kogoś bliskiego,kochanego gdy odejdzie na tamtem brzeg... Wyścig z czasem i cierpienia,pozostawiają bolesną pustkę. Każdy ma swój czas zapisany gdzieś tam...częściej ten czas skracają nam choroby,które dręczą ludzkość. I dlatego jestem zdania ,że z chorobami walczymy,wspierając chorego wszystkimi środkami i medycyną... Życie jest cudem. Narodziny są gwarancją przetrwania ludzkości.....Oprócz śmiertelnych chorób i cierpień towarzyszą nam innego typu zjawiska.Bezmyślne odbieranie życia.........i odwieczne pytanie dlaczego?

Dlaczego więc jeden człowiek, drugiemu- odbiera życie.? Myślę ,że pogarda i nienawiść rodzą takie straszne czyny. Mamy poza sobą liczne okrutne wojny i reżimy, gdzie milionom ludzi odebrano życie w imię fałszywych nie sprawdzonych ideologii ,w imię religii i jej dominacji. Mimo nowoczesnych poglądów, latania w kosmos ,rosnącej techniki ,ludzkość poszukuje Boga. Myślę, że przeciętni religijni potrzebują wspólnoty, uroczystości, aby odróżnić dni powszednie od ciężkiej pracy, aby szukać pocieszenia w strapieniach. Od wieków trwa walka o dominację polityczną reżimów i wierzeń religijnych. Który Bóg jest najlepszy i jak go „wypromować”. Dawniej robiono to mieczem ,dzisiaj za pomocą bomb. Wieki minęły i nic się nie zmienia. Hoduje się ludzi-samobójców ,którzy wierzą że zostaną w niebiosach nagrodzeni za śmierć ,którą wraz nimi poniosą , kobiety, dzieci i mężczyźni. Tak nie jest...Życie dane jest nam tylko ten jeden raz... i jest najcenniejszym skarbem człowieka..... sorry autorze,notki nie troluję,lecz tak się zadumałam....

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa
17 lutego 2020 13:06

Dobrze napisane.

Nie, raczej ne wybrał dobrze. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @edzio 16 lutego 2020 22:01
17 lutego 2020 13:46

> Nigdy nie przyszlo mi do glowy ze kierowcy taksowek maja tak ciezka prace.

Wiem, co masz na myśli, ale odpowiem półżartem, że to nie jest ciężka praca. Absorbująca i srednio wdzięczna, ale na swój sposób ciekawa.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @ApesCornelius 16 lutego 2020 23:13
17 lutego 2020 13:47

To chyba niestety prawda.

PS Dziękuję.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Ogrodnik 17 lutego 2020 00:53
17 lutego 2020 13:48

To dzięki Tobie. Przypomniałeś mi niedawno, że "cykl" nie jest jeszcze skończony. Kilka tematów zostało, więc w niedzielę wziąłem się za pisanie :)

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Draniu 17 lutego 2020 10:12
17 lutego 2020 13:49

Dzięki za radę. Nie kosrzystam, ale dzięki :)

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Marcin-K 17 lutego 2020 10:32
17 lutego 2020 13:49

Chętnie bym przeczytał, ale zdradziłeś zakończenie :)

 

zaloguj się by móc komentować


Perseidy @przemsa
17 lutego 2020 14:46

To są mity propagowane na potrzeby promocji eutanazji, że pacjent chory na raka niewyobrażalnie cierpi fizycznie.  Tzw. drabina analgetyczna opracowana została przez WHO  w 80 latach ub. wieku. Dzięki postępom medycyny ból fizyczny udaje się w większości wypadków opanować (wiem to z doświadczeń hospicyjnych). Trzeba jednak pamiętać, że są też inne rodzaje bólu (psychiczny, duchowy, emocjonalny itd.) Życzliwa obecnośc dugiego człowieka (towarzyszenie) pomaga choc w niewielkim stopniu go zniwelować, ukoić. W Polsce rozwinął sie ruch hospicyjny - bezpłatna opieka domowa i stacjonarna. To bardzo potrzebne działania w dobie trywializacji śmierci i umierania (przez media) a także ogromnego leku przed nią. A przecież jest to moment sakralny. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Perseidy 17 lutego 2020 14:46
17 lutego 2020 15:00

Masz rację. Powszechna opinia jest taka, że właśnie ból fizyczny jest największym problemem.

 

zaloguj się by móc komentować


valser @betacool 17 lutego 2020 09:37
17 lutego 2020 15:49

@Przemsa and Betacool.

Inaczej sprawy wygladaja w teoretycznych rozwazaniach, a inaczej jak problem lezy na stole i trzeba podjac decyzje, czy dolozyc do tego akcje, czy raczej zaniechac?

W Wachocku bylem tydzien temu. W kwietniu bede ponownie i na dluzej. Bez wzgledu na to czy zachoruje.

By the way... czytam o tym chinskim wirusie, bo sprawa sie robi ekonomicznie niebezpieczna. Otoz zaden wirus nie przezyje w 50% alkoholu.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa 17 lutego 2020 13:50
17 lutego 2020 15:54

Nie znamy szczegółów, oczywiście. Ale ani nie żyjemy dla siebie, ani to życie do nas nie należy. O ile faktycznie istnieje jakakolwiek nadzieja na wyleczenie lub istotne wydłużenie życia przy zachowaniu jego moralnie dopuszczalnej jakości nie powinno się takiej nadziei odrzucać. Przynajmniej nie bez omówienia tego z bliskimi i Bogiem. 

A z innej beczki to Uber i podobne nie są żadnym uwolnieniem rynku usług taxi, tylko jego niszczeniem. Na potrzeby wrogiego przejęcia, zapewne. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @betacool 17 lutego 2020 15:05
17 lutego 2020 15:56

Idzie nowe, wszędzie. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @valser 17 lutego 2020 15:49
17 lutego 2020 16:14

Tak, od początku to powtarzam: żebyśmy mogli ograniczyć się do teoretyzowania.

PS Eleganckie procenty, konkret. 

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Grzeralts 17 lutego 2020 15:54
17 lutego 2020 16:18

Z naciskiem na nadzieję. 

PS No pewnie. Rynek jest do wzięcia. A klienci zawsze wybiorą tańszą opcję (no, powiedzmy w 90% przypadków), gdy mają przejechać kilka kilometrów z punktu A do B. Dlatego taksówkarze są na przegranej pozycji. Jeżeli wymagający od nich sporo ustawodawca ich nie ochroni, to sami tego nie zrobią. 

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @betacool 17 lutego 2020 15:05
17 lutego 2020 16:18

Dzięki, przeczytam. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa 17 lutego 2020 16:18
17 lutego 2020 16:51

Absolutnie. Mam nadzieję, że ustawodawca ma tego świadomość. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Grzeralts 17 lutego 2020 16:51
17 lutego 2020 16:55

Raczej na pewno ma, ale przyzwala. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa 17 lutego 2020 16:55
17 lutego 2020 17:10

Może ma związane ręce...

Chociaż patrząc po mojej branży, wiara w świadomość ustawodawcy może być niezasadna. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Grzeralts 17 lutego 2020 17:10
17 lutego 2020 20:09

W świadomość wierzę, w dobrą wolę już mniej.

 

zaloguj się by móc komentować

kamiuszek @przemsa
18 lutego 2020 14:51

Fajne. Puenta super. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @kamiuszek 18 lutego 2020 14:51
18 lutego 2020 16:30

Miło, dziękuję.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować