-

przemsa

Nietykalni po polsku, czyli niezastępowalni

Już kiedyś o tym pisałem, ale musiało być to tak dawno temu, że zupełnie nie pamiętam w odniesieniu do czego, dlatego dzisiaj pozwolę sobie to powtórzyć w kontekście odwołania Antoniego Macierewicza: Polska jest chyba jedynym krajem, gdzie ludzi niezastąpionych jest może nawet więcej niż memów o promilach Kwaśniewskiego.

Oczywiście ta nie zastępowalność tkwi wyłącznie w głowach publiki przekonanej, że skoro ktoś trafia w jej gusta lub wyobrażenia na temat tego, co robić i jak właściwie postępować, bez cienia wątpliwości musi być w tym arcymistrzem, geniuszem i ostatnim sprawiedliwym. Ktokolwiek więc ma czelność podnieść rękę na jakiegoś impotentnego mędrca posiadającego wyłączność na prawo i sprawiedliwość, jest w najlepszym przypadku idiotą, a w zasadzie to prawie na pewno zdrajcą, masonem i Żydem. Drzeć wtedy należy szaty i bić w bębny ogłaszając konieczność buntu, zrywu lub najlepiej powstania ogólnonarodowego.

Ja sobie oczywiście - celowo mocno przejaskrawiając - drwię teraz ze sporej części tak zwanych „naszych”, ale co do zasady jestem przekonany, że mam rację. Skłania mnie do takich wniosków wszystko to, co widzę i słyszę po zmianie ministrów w rządzie Mateusza Morawieckiego.

A przecież, przyjmując skrajnie korzystną dla Antoniego Macierewicza interpretację, czyli założenie, że jest on wyśmienitym fachowcem od spraw obronności, nieskazitelnym patriotą z realną wizją obronności naszego kraju, to w niczym nie zmieni to tego, iż był wprawdzie aż, ale jednak tylko ministrem, a więc kimś podległym Premierowi, a w znacznym zakresie również Prezydentowi i konsekwencje tej zależności powinny być oczywiste dla każdego.

Pewnie, mogę sobie dowolnie gdybać, bo co ja tam wiem, ale na szczęście Gabriel pozwolił mi tu ssać palucha i efekty tego spisywać, zatem ufny we własną mądrość zgodzę się z tymi, którzy utrzymują, że Antoni Macierewicz jest niezdolny do współpracy i podporządkowania się hierarchii i z tej przyczyny wyleciał. Dla mnie właśnie takie wyjaśnienie brzmi najbardziej przekonująco i dlatego bezczelnie pójdę jeszcze dalej stwierdzając, że trzeba urwać się z choinki, by wierzyć, że jednoosobowe, samodzielne zbawienie narodu przez jedynego sprawiedliwego eksperta od wszystkiego zdarza się naprawdę, a nie wyłącznie w patriotycznych snach wielbicieli Sakiewicza i Marszałka Piłsudskiego.

Jeżeli wiec ktoś utrzymuje teraz, że to koniec Dobrej Zmiany i wreszcie możemy z – rzecz jasna bolesną – ulgą zakrzyknąć, że po raz kolejny zrobiono nas na szaro, proponuję puknąć się w głowę lub – to już całkiem poważnie – spróbować jednak wybić się ponad własne, rozdmuchane - nawet jeśli namaszczone uwielbieniem tłumów na patriotyczne - to jednak tylko ego.

 



tagi: morawiecki  kaczyński  duda  antoni macierewicz  mon  ministerstwo obrony narodowej 

przemsa
10 stycznia 2018 13:20
42     948    6 zaloguj sie by polubić
komentarze:
pink-panther @przemsa
10 stycznia 2018 14:34

Odpowiedzią jest - rok 1989 i okrągły stół.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @pink-panther 10 stycznia 2018 14:34
10 stycznia 2018 14:39

Mogę się domyślać, co ma Pani na myśli, ale chętnie przeczytam coś na ten temat szerzej :)

 

zaloguj się by móc komentować

adamo21 @przemsa
10 stycznia 2018 14:41

Uwidim skazal sljepoj.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @adamo21 10 stycznia 2018 14:41
10 stycznia 2018 14:46

Jak na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to pod koniec listopada pada albo nie pada. 

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @przemsa
10 stycznia 2018 14:48

Ciekawy wniosek wysuwasz odnośnie konieczności podporządkowania się hierarchii obowiązującej we władzach III RP przez ministra, skoro sam jesteś Żarliwym Zwolennikiem Towarzysza Naczelnika Prezesa, co oznacza, że postrzegasz tzw. rzeczywistość polityczną wyłącznie jego oczami (tak jak Tobie się wydaje, że on postrzega). Nie pełni on przecież żadnych funkcji we władzach wykonawczych - jest tylko tzw. zwykłym posłem na Sejm, a pomimo to bez problemu całkowicie akceptujesz i przyjmujesz za normalną i uzasadnioną jego, nie mającą żadnych podstaw prawnych, aktualną supernadrzędną pozycję i rolę w państwie.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
10 stycznia 2018 14:53

Wszysko co napisałeś jest prawdą. Tak, akceptuję i przyjmuję za normalną i uzasadnioną, nie mającą żadnych podstaw prawnych, aktualną supernadrzędną pozycję i rolę w państwie Jarosława Kaczyńskiego. Uważam bowiem, że jest on gwarantem tego, że PiS nie stanie się kolejnym AWS. 
Poza tą akceptacją (czy też niezależnie od niej) uważam, że Antoni Macierewicz powinien znać swoje miejsce w szeregu i bardzo nie chciałbym, by z powodu jego ambicji i ego, wszystko - ku uciesze prawdziwych patriotów herbu A Nie Mówiłem - szlag trafił. Tyle.

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 14:48
10 stycznia 2018 14:55

Poczytaj Konstytucje, a tam jest jasno napisane o tym, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych.
I bynajmniej nie jest nim minister ON.

Rząd jest tylko organem wykonawczym programu politycznego tych sił, które wygrały wybory i utworzyły ten rząd.

A za program polityczny jest odpowiedzialny szef sił politycznych, które uczestniczyły z sukcesem w wyborach.

To taki wyimek z elementarza na wypadek gdybyuś nadal byś nie był w stanie czegoś doczytać.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @stanislaw-orda 10 stycznia 2018 14:55
10 stycznia 2018 15:00

Dzięki za cenne uzupełnienie.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @przemsa
10 stycznia 2018 16:23

Cyt.: " Rząd jest tylko organem wykonawczym programu politycznego tych sił, które wygrały wybory i utworzyły ten rząd.".

Premiera oraz ministrów rządu powołuje prezydent wybrany w wyborach powszechnych, a nie siły polityczne, które wygrały wybory parlamentarne. Prezydent może desygnować, czyli wskazać jako kandydata, na premiera kogo zechce i nie musi mieć na to niczyjej zgody. Kandydat przedstawia mu ministrów i wtedy rząd musi uzyskać wotum zaufania od Sejmu, by rządzić zgodnie z obowiązującym prawem. W sytuacji, gdy siły polityczne w Sejmie nie są w stanie wskazać kandydatów na premiera i ministrów, ani samodzielnie ani w koalicji, wtedy prezydent może powołać tzw. rząd mniejszościowy spośród kandydatów wskazanych przez posłów, choć w ogóle nie ma mowy o nim w konstytucji. W III RP były już trzy takie rządy, a premierem ostatniego był sam Towarzysz Naczelnik Prezes, bo mu się rozpadła koalicja sejmowa.

Daruj więc sobie te docinki z elementarzem. Oczywiście nie odpowiem w ten sam sposób, bo szanuję swoich rozmówców, również wtedy, gdy się z nimi nie zgadzam.

 

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 16:23
10 stycznia 2018 16:26

Oczywiście do Ciebie komentarz z 16:23.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 16:23
10 stycznia 2018 16:38

 Rząd jest tylko organem wykonawczym programu politycznego tych sił, które wygrały wybory i utworzyły ten rząd.

 Ww. to nie jest cytat z konstytucji, ergo teoretyzowanie o rozmaitych mozliwościach,  tylko określenie  odnoszące sie do konkretnej i aktualnej sytuacji. Tak więc, mamy na uwadze  odrębne  aspekty zagadnienia.

 

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @przemsa 10 stycznia 2018 14:53
10 stycznia 2018 16:41

Udajesz, że nie rozumiesz, czy naprawdę nie rozumiesz o czym jest mowa? Jeżeli akceptujesz taki stan rzeczy w systemie parlamentarno-gabinetowym z prezydentem, wtedy zgadzasz się na to, by państwem faktycznie rządził ktoś, kto za skutki tym rządzeniem wywołane nie może ponieść odpowiedzialności innej niż tzw. "polityczna" - czyli żadna, w przypadku gdy są one negatywne.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 16:41
10 stycznia 2018 16:48

Owszem, nie rozumiem o co ci chodzi. Zakladam natomiast, że nie wiesz, jak to w praktyce wygląda i sobie to tylko imaginujesz.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @stanislaw-orda 10 stycznia 2018 16:38
10 stycznia 2018 17:29

Chodzi o to, że  ten posób za uzasadnione i słuszne uznajesz całkowite bezpośrednie podporządkowanie rządu kierownictwu tej partii politycznej, która wygrała wybory parlamentarne. Rząd wykonuje wtedy polecenia kierownictwa partii, a tzw. większość sejmowa jest maszynką do klepania tych poleceń na ustawy, bo formalnie rząd może działać tylko w ich granicach. Kierownictwa partii zaś nikt nie wybierał w wyborach powszechnych. Wyrzucasz w ten sposób do kosza system przedstawicielski, jakim jest system parlamentarno-gabinetowy, bo posłowie nawet ci z tzw. partii rządzącej nie mają żadnego faktycznego wpływu na rządzenie. Gdy PiS był opozycji sejmowej i PO rządziło w ten sposób było źle, ale teraz, gdy sytuacja jest odwrotna, to jest dobrze.

 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 17:29
10 stycznia 2018 18:09

Ja w ogólności i nie jestem wyznawcą dogmatów demokratycznych, osobiście wolałbym system autokratyczny.

Czy PiS jest  w opozycji czy nie, uważam obecnie obowiazujące  ordynacje wyborcze za wadliwe i szkodliwe (dla obywateli). Oczwuyście , obowiazujaca konstytucja jest źrodłem tej patologii, a i sama w sobie jest tworem patologicznym

Ale, dopóki nie mam na powyższe regulacje  wpływu, nie uważam  rozliczania  tak formowanej praktyki politycznej
w odniesieniu do regulacji, które są dysfunkcyjne a takze oderwane od tzw. realu, za zajęcie sensowne.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 16:41
10 stycznia 2018 18:43

Napisałem Ci wyraźnie: zgadzam się, że władza Kaczyńskiego nie jest prawnie umocowana i ja, głupek nierozumiejący, że to straszny dramat i  być może  nawet łamanie Konstytucji (Rzepliński! Rzepliński!) nie mam w tym konkretnym przypadku nic przeciwko temu.
Poadto wiem jednak również i to, że Macierewicz był tylko ministrem i jako tylko minister najzwyczajniej wyleciał, gdyż zdaje się mieć problem ze współdziałaniem i zrozumieniem swojego miejsca w szeregu.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @pink-panther 10 stycznia 2018 14:34
10 stycznia 2018 20:15

oraz zasób osobowy MSWiA

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 16:41
10 stycznia 2018 20:18

za rządzeniem państwem jest tylko odpowiedzialnośc polityczna [np. ugrupowania, funkcyjnego, etc], natomiast za czyny tj. np. potwierdzenie przyjecia 8 orzeszków [premier Tanaka Japonia] już inna odpowiedzialność

zaloguj się by móc komentować

qwerty @przemsa 10 stycznia 2018 18:43
10 stycznia 2018 20:22

a cóz to za MinMON, ktory nawet nie wie że go nazajutrz wywalą z roboty? a  gdzie wywiad/kontrwywiad/...; poza ym problem nie tkwi w częstości wymian/zmian/... lecz w skuteczności realizowania celow i dochodzenia do nich; ministrow można zmieniać co tydzień i nic to nie znaczy dla społeczeństwa, opowieści że ten, że tamten, że ... zastepuja rozważąnia o skutkach merytorycznych i wdrożonych działań, ot swiat wymiany słów w mediach a konkrety? a po co komu konkrety?

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @przemsa 10 stycznia 2018 18:43
10 stycznia 2018 21:05

Nie myślę o Tobie jako o głupku, w przeciwnym razie w ogóle bym tu nie wchodził, bo po co? Nie chodzi mi również personalnie o Towarzysza Naczelnika Prezesa, Macierewicza, Rzeplińskiego, czy jakąkolwiek inną osobę. W porządku, przyjmijmy, że Jarosław Kaczyński (czy ktokolwiek inny na jego miejscu) jest geniuszem, rządzi wspaniale i znakomicie, bez żadnych minusów. Bierze na siebie wszystko, czyli kompensuje również swoją mądrością wszystkie negatywne skutki jakie rządzenie z tylnego fotela mogłoby wyrządzić. Czas ten zapisze się złotymi głoskami w historii. Jest tylko jedno pytanie: Gdy on umrze, to kto przyjdzie po nim? Jeśli przyjmiemy, że taki geniusz w polityce pojawia się raz na sto lat, a system sprawowania władzy w państwie nadal pozostanie bez zmian, to możesz mieć pewność, że naszych następców czeka sto lat upadku tego państwa, o ile w ogóle przetrwa pierwsze na przykład trzydzieści.

Bycie tak zwanym państwowcem nie oznacza, jak błędnie przyjmujesz, popierania państwa (w sensie tego kto sprawuje władzę w tej organizacji), ale tylko rządzonego przez tego na kogo Ty głosowałeś. Polacy, w tym "państwowcy" popierający geniusz Ziuka po jego śmierci doświadczyli skutków stanu o którym piszę wyżej - państwo upadło, a naród stanął na krawędzi katastrofy.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 21:05
10 stycznia 2018 23:03

JK nie rządzi, on rozgrywa kampanie polityczne, grę o utrzymanie linii frontu, ofensywa jest jednocześnie defensywą. To jest człowiek walki, strateg. Porządek prawny to dla niego tylko część pola walki. Rządzi teraz MM. On jest od zarządzania zasobami w dyspozycji. 

Jeśli Wolfram i qwerty donoszą nam o przekrętach i faktycznych kryminałach w obszarze egzekucji prawa, raczej jego łamania przez ludzi, którym państwo płaci za określanie prawnej winy i kary, a nawet o przymykaniu oka przez PiS na te przekręty, to o jakim państwie my tu mówimy? Żeby mówić o państwie, trzeba mieć jednak bardziej stabilną sytuacją. Ja nie mam praktycznej wiedzy jak Wolfram i qwerty na ten temat, jedynie ogarniam skromny odcinek mojego magazynu. Ale i to wystarczy żeby mieć odczucie ruiny państwa. Pośród takich ruin działa również JK i PAD. Ok, robią zgniłe kompromisy. Ruina wżera się im w mózgi. To jest nieunikinione. A jednak jeszcze grają. O coś jeszcze grają? Próbuję, i przemsa chyba też, zrozumieć o, co oni grają. To znaczy, że ich i nasze sytuacje są analogiczne, różne z wielu względów, ale i jakoś podobne. Przecież i ja nie mogę doprowadzić do likwidacji instytucji w której pracuję. Rzecz jasna nie łatwo, ale i ta instytucja ma swoich cichych wielbicieli. 

O co jeszcze grają? O pozycję. To jasne. Ale żeby o nią grać, musi być dyscyplina w zespole. Nie ma wyjścia. Musi być bractwo/zakon rycerski, z pokutą, nagrodami, rachunkiem sumiemia i karami.

Jeśli JK nie rozumie kwesti własności i jeśli, na propozycję rządań od Rosjan kontrybucji za mienie kresowian/ziemian, czy coś w tym stylu, dokładnie już nie pamiętam, chlapnął jakiś tam socjal-komunał, że biednych nie można obarczać tymi kosztami (biednych ruskojewriejskich oligarchów zapewne miał na myśli) to mi pozostaje tylko to pytanie: o co jeszcze mu chodzi. O jaką Polskę gra? Bo raczej nie tę, o której marzę ja. Ale samego wysiłku gry i dyscypliny, mimo kompromisów, nie mogę nie docenić. 

 

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @przemsa
11 stycznia 2018 01:50

Grają o utrwalenie w Polsce socjalizmu z ludzką twarzą. Cały pic polega na tym, że konflikt - "wojnę na śmierć i życie" - toczą w rodzinie, czyli z takimi samymi jak oni socjalistami, którzy jednak za ludzką uznają inną twarz. Nie jest to więc konflikt ideologii. Nie jest to również konflikt z bolszewikami - komunistami sowieckiego chowu, jak się w tzw. kręgach patriotycznych często błędnie sądzi, gdyż bolszewików od wielu lat na scenie już praktycznie nie ma.

Jarosław Kaczyński został ideowo ukształtowany tak jak napisałem kilka dni temu w komentarzu na Twoim blogu. Jest lewicowcem, socjaldemokratą, czyli marksistą z Czerwonego Żoliborza, bo nie ma takiego zwierzęcia w przyrodzie jak lewicowiec-niemarksista. Czerwony Żoliborz zaś, to po prostu przede wszystkim przedwojenna PPS i wszystkie jej powojenne mutacje, w tym oczywiście ta najbardziej ohydna - od Lipskiego. Dowodów na nieukrywane przecież ideowe pokrewieństwo i braterstwo PiS-u z PPS masz w ostatnich lata aż nadto, potwierdzono je sejmowymi uchwałami a ostatnio sejmową fetą z okazji rocznicy urodzin Piłsudskiego. Brat postrzegał świat tak samo, a nawet bardziej, bo to Jarosław w tym tandemie wziął na siebie rolę polityka-praktyka-pragmatyka. Dlatego możesz mieć stuprocentową pewność, że Towarzysz Naczelnik Prezes doskonale rozumie kwestie związane z własnością, tyle że tak jak lewicowiec musi rozumieć i wielokrotnie w swoich publicznych wystąpieniach i wywiadach takiemu rozumieniu dawał wyraz. Tak się jednak dziwnie składa, że polscy patrioci i ludzie którym na Polsce zależy, żarliwie popierający PiS i DZ, wystąpień tych w ogóle nie słuchają, nie wspominając już nawet w ogóle o tym, by przeczytali tzw. program polityczny partii za którą stoją murem.

Z powyższych przyczyn, momentami szokuje mnie fakt i zastanawiam się, co sprawiło, że ludzie ze wspólnoty Kościoła Katolickiego, czyli tzw. wierzący, a zarazem odwołujący się świadomie wprost do jego Tradycji (czyli do całego dorobku) uznali iż najlepszym wyrazicielem i reprezentantem ich polityczno-społeczno-ekonomicznych dążeń będzie lewica. Być może po prostu nie rozumieją, nie wiedzą, nie uświadomili sobie dotychczas, choć są dorośli, czym każda lewica (każdy socjalizm) z zasady jest? Domyślam się natomiast najważniejszej dominującej i leżącej głównie w sferze emocji przyczyny, która związana jest z pragnieniami dotyczącymi zaistnienia/przywrócenia suwerennej polskiej państwowości, ale nie ma sensu tego tu teraz rozważać.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @przemsa 10 stycznia 2018 18:43
11 stycznia 2018 06:14

Zwłaszcza to ostatne zdanie definiuje problem. Poza tym teka ministra i związana z tym moc była mu przydzielona do opracowania raportu o Smoleńsku. A to już, podobno, gotowe. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Zadziorny-Mietek 11 stycznia 2018 01:50
11 stycznia 2018 06:16

Nie ma żadnej alternatywy dla socjalizmu. Lepszy taki z ludzką twarzą niż z twarzą Bronisława et consortes.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Zadziorny-Mietek 11 stycznia 2018 01:50
11 stycznia 2018 08:16

problemem jest znaczenie pojęć podstwowych i egzekwowanie tego znaczenia w życiu Pańtwa, przekształcenia państwa w obszary dzialania wyspecjalizowanych gangów stało sie dostrzegalne juz dla wszystkich uczestnikow zycia publicznego, dlatego np. ustawa o SN ma kardynalne znaczenie ale wymaga pokazania skuteczności wprowadzenia do realnego a nie intelektualego egzekwowania - życie publiczne w RP jest zastępowane bełkotem co skutkuje efektami ponerologicznymi w każdym obszarze; dla ludzi chdzących do Koscioła jak dla większosci świat analizy jest niedostępny, po prostu brak edukacji - zawsze mamy riposty: przecież to niemozliwe, tak sie nie robi, etc - a rzeczywistość jest bezwględna, a ludzie zawsze mmarża a by mieć ciastko i zjeść ciastko - stąd efekt pokładania nadzieji w iluzjach no i w tym, że 'panstwowcy' to hohoho a jak przychodzi do konfrontacji to 'panstwowcy' ogony pod siebie i tłumaczenia, że sie nie da, nie wypada, - kreowany intelektulany etos panstwa jest po prostu chory z założenia

zaloguj się by móc komentować

bolek @Zadziorny-Mietek 11 stycznia 2018 01:50
11 stycznia 2018 08:22

" Z powyższych przyczyn, momentami szokuje mnie fakt i zastanawiam się, co sprawiło, że ludzie ze wspólnoty Kościoła Katolickiego, czyli tzw. wierzący, a zarazem odwołujący się świadomie wprost do jego Tradycji (czyli do całego dorobku) uznali iż najlepszym wyrazicielem i reprezentantem ich polityczno-społeczno-ekonomicznych dążeń będzie lewica. "

 

Strasznie "filozujesz" ale tak z ciekawości zapytam.

Czy możesz wskazać mniej lewicową, od PIS oczywiście, partię?

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Zadziorny-Mietek 10 stycznia 2018 21:05
11 stycznia 2018 11:55

> Jest tylko jedno pytanie: Gdy on umrze, to kto przyjdzie po nim? 

Serio mam odpowiadać na takie pytanie? Czy jakakolwiek odpowiedź na nie zmieni to, iż niewątpliwie pewnego dnia umrze?

> Bycie tak zwanym państwowcem nie oznacza, jak błędnie przyjmujesz

Słowo daję, że nie wiem, o co Ci chodzi, a zwłaszcza, jak ma się to do mojej notki, której puenta jest bardzo prosta: Macierewicz nie jest niezastąpiony, a odpadł, bo nie nadaje się do pracy zespołowej. 

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Zadziorny-Mietek 11 stycznia 2018 01:50
11 stycznia 2018 11:58

> Domyślam się natomiast najważniejszej dominującej i leżącej głównie w sferze
> emocji przyczyny, która związana jest z pragnieniami dotyczącymi zaistnienia/
> przywrócenia suwerennej polskiej państwowości, ale nie ma sensu tego tu teraz rozważać.

Kto w takim razie, jeżeli nie PiS, bo to socjaliści i ch... wie co jeszcze, w każdym razie samo zło, ma szanse realnie przejąć władzę w kraju i poprowadzić go w słuszną stronę. Ale tak konkretnie.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Zadziorny-Mietek 11 stycznia 2018 01:50
11 stycznia 2018 16:07

Jeśli lewica PPS wycina lewicę PZPR, to ja temu kibicuję z najwyższą uwagą, albowiem lewica PPS używa, haseł z których niektóre brzmią jak pojęcia własnościowe, faktycznie polskie, którymi on teraz faszeruję populację za pomocą Sakowicza, Lisiewicza, Warzechy itp.. Sekunduję lewicy PPS, bo to jest jednak krok w stronę przeze mnie pożądaną. Śmiem twierdzić, że partia faktycznie polska nie powstanie, bo dla historczynej polskości partia polityczne jest czymś nie tylko obcym ale i wstrętnym. Może by i powstała ale w akcie najwyższej desperacji. A tu masz parlament upartyjniony i zgang(ste)rowany jak jasna cholera. Trzeba czekać na lepszy układ. Tu potrzebny jest po(d)stęp technologiczny i religijny. Jeden już po(d)stęp jest, blogo. 

Nadto nawet jeśli JK jest uformowany jako Towarzysz Prezes Naczelnik, to jest w takiej sytuacji, która zmusza go do wielu korekt formacji PPSowskiej. Jest w sytuacji podobnej ostatniemu królowi faktycznie z woli Bożej Janowi III Sobieskiemu. 

zaloguj się by móc komentować

bolek @bolek 11 stycznia 2018 08:22
11 stycznia 2018 22:11

Mieteek! Jesteś tam?

Może zasłabł z wrażenia?

Kurczę! Nie wiem jak reszta, ale ja mam wyrzuty sumienia :D

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @bolek 11 stycznia 2018 08:22
11 stycznia 2018 23:46

Mejnstrim jest marksistowski i wszystkie partie polityczne w nim są lewicowe.

I co z tego?

Ty widocznie chcesz by ten mejnistrim rządził w Polsce do końca świata, bo "przecież nie ma alternatywy dla PiS-u". Popierasz PiS od rana do wieczora i w nocy (gdyby Cię obudzić), i jednocześnie mówisz, że nie ma. Stwierdzam fakt, nie odwodzę Cię od tego. Jednak, legitymizujesz w ten sposób mejnstrimową ofertę i potwierdzasz, że ona Ci w zupełności wystarcza. Jeśli swoje poparcie zasadzasz na przeświadczeniu, że PiS jest w mejnstrimie ciałem obcym (tzw. anstystemowym)  i z tego powodu jest "zaciekle zwalczany", to mocno się mylisz.

zaloguj się by móc komentować

bolek @przemsa
11 stycznia 2018 23:59

Nie wiem czy to późna pora, czy ... ;-) ale nie ogarniam tego "ślinotoku".

Sorry Mieciu.

Poza tym, pudło z tym "popieraniem". Jakis czas temu, dałem sobie spokój z głosowaniem, itp. Robię swoje i staram się przeżyć.

Dopóki jest 23% VAT, pedofile gwałcą dzieci na przepustkach, a dzieci wydają kieszonkowe do dopalacze to ja nie będę przykładał ręki do tego cyrku :/

zaloguj się by móc komentować

bolek @bolek 11 stycznia 2018 23:59
12 stycznia 2018 00:02

Oczywiście @Zadziorny-Mietek @bolek 11 stycznia 2018 08:2211 stycznia 2018 23:46

 

Późna pora ;-)

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @przemsa 11 stycznia 2018 11:58
12 stycznia 2018 00:10

No bo socjalizm jest złem, zawsze powoduje kryzys. Nie ma pozytywów. Jest ideologią stworzoną przez bankierów w celu długotrwałej eksploatacji narodów i społeczeństw. Jeśli partia socjalistyczna (PPS, PiS) operuje tzw. ideą narodowo-niepodległościową, to idea ta musi być od początku zdegenerowana albo się zdegeneruje - będzie modyfikowana w ten sposób, by niepodległość była fikcyjna, całkowicie komuś podporządkowana.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @bolek 11 stycznia 2018 23:59
12 stycznia 2018 00:18

Odpowiedziałem urzejmie na Twoje pytanie:

"Czy możesz wskazać mniej lewicową, od PIS oczywiście, partię?".

Nie odróżniasz popierania od głosowania, więc faktycznie o czym z Tobą rozmawiać, tłumoczku mały.

zaloguj się by móc komentować

Zadziorny-Mietek @Magazynier 11 stycznia 2018 16:07
12 stycznia 2018 00:29

W jednym ze swoich przemówień, już po objęciu władzy Towarzysz Naczelnik Prezes dość długo rozwodził się nad "równością". Wskazał, że doprowadzenie do równości i jej utrzymanie w społeczeństwie jest jednym z zasadniczych celów rządów DZ. Wiesz przecież doskonale co to oznacza: zablokowanie możliwości samorzutnego wyłonienia przez społeczeństwo jakichkolwiek własnych elit mogących stanowić konkurencję dla tych z mejnstrimu.

zaloguj się by móc komentować

valser @przemsa
12 stycznia 2018 00:49

Mysle, ze byloby wieksza tragedia jakby odwolali mistrzostwa Swiata w pilce noznej, ale nawet wtedy prawdopodobnie moje plany nie ulegaja zadnym zmianom wiec co tam dopiero pozbycie sie Antoniego. Po nim bylo widac, jak przemawial ostatni raz po odolaniu, ze nie moze sie z tym pogodzic, ze misja nieskonczona, a jego juz nie ma. On pewnie myslal, ze bedzie kozaczyl dluzej niz Owsiak.

zaloguj się by móc komentować

bolek @Zadziorny-Mietek 12 stycznia 2018 00:18
12 stycznia 2018 08:43

" Nie odróżniasz popierania od głosowania"

Dla mnie głosowanie to popieranie, no ale Ty jesteś lepszy strateg.

Poza tym masz jakieś niezbadane deficyty, które maskujesz zdrobniałymi epitetami.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Zadziorny-Mietek 12 stycznia 2018 00:10
12 stycznia 2018 11:08

Zadałem Ci proste pytanie. Pozwolę sobie je powtórzyć:
Kto w takim razie, jeżeli nie PiS, bo to socjaliści i ch... wie co jeszcze, w każdym razie samo zło, ma szanse realnie przejąć władzę w kraju i poprowadzić go w słuszną stronę. Ale tak konkretnie.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @valser 12 stycznia 2018 00:49
12 stycznia 2018 11:08

> On pewnie myslal, ze bedzie kozaczyl dluzej niz Owsiak.

Też mi się tak wydaje.

 

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Zadziorny-Mietek 12 stycznia 2018 00:29
16 stycznia 2018 13:37

Założę się, że jeśliby Winnicki albo Braun stanął na jego miejscu, gadałby tak samo. Ale nie stoi i na razie nie stanie. Mają inny rewir przydzielony, nawet bez swojej wiedzy. Wystarczy profilowanie. System. System pozwala JK na harcowanie, bo jego profil jest mu znany i zaakceptowany. Ziukowi ani panu Romanowi też nikt nie dawał instrukcji na karteczkach. Wystarczyło sprofilowanie, względna przewidywalność ich zachowań i decyzji. Mimo jednak jego ograniczeń JK odwala kawała roboty. To jest etap. Ale pociesz się, że na względnie dużą swobodę polityczną będziemy mogli sobie pozwolić po 3 tajemnicy fatimskiej. Jak dożyjemy. 

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @Zadziorny-Mietek 12 stycznia 2018 00:10
16 stycznia 2018 14:33

To bez naczenia  jaka partia i pod jakimi szyldami (hasłami) demagogii politycznej sie "sprzedaje.

Państwo to instytucja zorganizowanej przemocy ujetej w ramy określonego  porządku "dziobania w kurniku".

Omnipotencja instytucji państwa może zostać ograniczona jedynie drogą samoograniczena się władzy wybieralnej, czyli zagwarantowania w Konstytucji takiego państwa zakresu samowoli ww. włądzy.  Na przykad: zmiana stawek podatkowych powinna byc w Konstytucji zawarowana co do zakresu maksymalnej wysokosci w okreslonym interwale czasowym wraz z okreslonym vacatio legos wejscia w życie  takich zmian, nie krótszych niz 4 lata, liczonych od roku nastepnego po ich uchwaleniu. Na pewno ograniczyłoby to swawole patriokracji. Natomiast  wprowadzenie zmian  w wysokości stawek podatkowych lub nowych rodzajów opodatkowania powinno podlegać obligatoryjnemu referendum. Referendum. Referendum z faktyczną frekwencją (czyli policzoną bez głosów nieważnych) w wysokości oniżej 50 procent uprawnionych nie powinno być  wiążące.  Podobnie zresztą jak wybory do parlamentu, ale to juz kolejna kwestia, zwiazana z kształtem ordynacji wyborczej. Obecnie obowiązujaca  jest bowiem spatologizowana do absurdu.

To  jest  temat na odrębne i dłuższe opowiadanie.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować