-

przemsa

Korfanty. Wojciech. Nie Adalbert

Wojciech KorfantyGdybym miał wskazać, który z polskich polityków „drugiej ligi świadomości społecznej”, czyli takich, o których gdzieś coś kiedyś słyszeliśmy, ale trudno jednoznacznie określić, czy jego czasy to bardziej dwudziestolecie międzywojenne, czy może jednak druga wojna światowa lub na przykład Wielka Emigracja, najbardziej zasługuje na to, by przybliżyć jego sylwetkę, byłby to niewątpliwie Wojciech Korfanty.

Trudno wprost uwierzyć, że ktoś o takim dorobku funkcjonuje na zupełnych peryferiach pamięci zbiorowej Polaków. Mało tego. Gdy już nawet komuś nazwisko Korfanty nie jest całkiem obce, cała wiedza ogranicza się zazwyczaj do mglistych wyobrażeń o III powstaniu śląskim czy wręcz przekonania, że to jakiś zniemczony Polak lub spolaczony Niemiec, no bo przecież na pewno nie bez powodu był szykanowany przez wielkiego patriotę Ziuka na Kasztance.

A przecież Wojciech Korfanty to postać bez cienia wątpliwości wybitna. I nie trzeba wcale być jakimś śląskim patriotą by to zauważyć. Wystarczy choć pobieżna zapoznanie się z jego dorobkiem, by stwierdzić, że wiele znaczył w ówczesnej Polsce.

Mniejsza już nawet z tym, że to dyktator trzeciego powstania śląskiego.

Przecież właśnie ze względu na niego, gdy w 1922 roku została mu powierzona misja tworzenia rządu, Piłsudski postanowił położyć na szalę cały swój autorytet grożąc, że jeżeli Korfanty zostanie premierem, on przestanie być naczelnikiem państwa. Wreszcie to właśnie jego sanacja oskarżała o najgorsze draństwa i po rozwiązaniu Sejmu Śląskiego w 1930 roku, ku wielkiej uciesze wojewody Grażyńskiego i jego politycznych pobratymców, został osadzony w Brześciu.

Czyż nie są to wystarczające rekomendacje, by uznać, że z Wojciechem Korfantym trzaba było się liczyć? 

Zanim jednak przejdę do dokładniejszego omówienia jego roli z odrodzonej Polsce, spróbuję krótko odpowiedzieć na pytanie, kim w ogóle był człowiek, który tak bardzo zalazł za skórę nie tylko obozowi Marszałka, ale od pewnego momentu również Romanowi Dmowskiemu i całościowo endecji.

Pierwszą kwestią, którą należałoby w związku z tym poruszyć, jest polskość Wojciecha Korfantego.

To ważne, bo spotkać można się z opinią, że skoro był posłem do parlamentu Rzeszy oraz pruskiego Landtagu i w chwili wybuchu I wojny światowej poparł stanowisko niemieckie, to jednak tak nie do końca można uznać go polskiego patriotę. Znalazłoby się jeszcze sporo innych zarzutów, jak chociażby ten o pobieranie subsydiów od kapitału niemieckiego, ale te dwa wcześniejsze wydają się być najpoważniejsze.

Tak więc owszem, posłował w Niemczech, ale tamże domagał  przyłączenia do Polski wszystkich etnicznie polskich ziem zaboru pruskiego i ostro sprzeciwiał praktykom germanizacyjnym, a w początkowych latach wojny był proniemiecki, gdyż liczył, że tak będzie lepiej dla ludności polskiej i być może nawet uda się utworzyć związane z Niemcami buforowe państwo polskie.

Było to myślenie mocno życzeniowe i naiwne? Być może i tak, ale piszę tu teraz nie o skutkach podjemowanych w tym zakresie decyzji, ale intencjach. Zresztą także zarzuty, że prowadząc interesy nie utrzymywał ortodoksyjnie, że jedynie słusznym kapitałem jest ten polski, nie skłoniają mnie do poddawania w wątpliwość jego polskości.

Co mnie zatem do niej przekonuje?

Otóż polskość Korfantego nie budzi moich wątpliwości z jednego powodu. By to wyjaśnić, posłużę się cytatem:

„Zasługę mojego uświadomienia narodowego przypisać muszę moim hakatystycznym profesorom w gimnazjum w Katowicach, którzy zohydzaniem wszystkiego co polskie i co katolickie wzbudzili we mnie ciekawość do książki polskiej, z której pragnąłem się dowiedzieć, czym jest ten lżony i poniżany naród , którego językiem w mojej rodzinie mówiłem. I pokochałem naród mój, przeszłość i dolę jego i poczułem się synem jego”.

Tak oto skutki hakatystycznej tresury opisywał później urodzony w 1873 roku w robotniczej osadzie Sadzawka najstarszy z pięciorga dzieci Karoliny i Józefa, górnika kopalni „Fanny”, wtedy ledwie nastoletni Wojtek.

I nie chodzi mi tutaj o całą tę romantyczną, chwytająca za serce rzewność powyższego wyznania, czy zawarte tam  wprost stwierdzenie, że jego ojczystym językiem jest - uczyła go na „Żywotach Świętych" Piotra Skargi matka – właśnie język polski. Mam tu przede wszystkim na myśli ten przekorny upór, którym jako Polacy tak często się wyróżniamy; ową przemożna chęć, by spróbować tego, co tak bardzo chcą nam obrzydzić. Dla mnie to bardzo polskie.

Zresztą, nawet  jeżeli to tylko mit i wcale nie jesteśmy jakoś specjalnie krnąbrni, to czy można sobie wyobrazić, by w analogicznej sytuacji prześladowań, topornej indoktrynacji i popartej siłą presji by wyzbyć się własnej narodowości, przeciętny Niemiec buntowałby się mówiąc, że niech robią co chcą, a on jest gotów cierpieć wie den jungen Werther, gdyż on ten naród niemiecki i zdań dziwny szyk nad życie liebe? Śmiem bardzo wątpić.
Jestem przekonany, że będąc na jego miejscu jakiś - dajmy na to Adalbert aus Siemianowitz - przetłumaczywszy sobie, że "stul dziób" znaczy bardziej halt die Klappe! niż ruhe, skuliłby grzecznie uszy po sobie i na lekcjach posłusznie wzruszałby się Słowackim, a przed nimi, z ręką na sercu, śpiewałby Rotę. Tym bardziej przez przypadek nauczony polskiego Niemiec. Taki i bez podnoszenia głosu, zrozumiałby, skąd wyrastają mu die Beine...

Tak. Z której strony nie spojrzeć dojść trzeba do wniosku, że pokazując "takiego wała" hakatystom Korfanty udowodnił, że jest stuprocentowym Polakiem.


To rzecz jasna tylko wstęp. O jego (niestety głównie dzięki Piłsudskiemu tragicznych) losach potem.

 

koniec części pierwszej



tagi: korfanty  wojciech korfanty 

przemsa
17 maja 2018 11:33
81     1866    9 zaloguj sie by polubić
komentarze:
StanislawGibarian @przemsa
17 maja 2018 12:47

" Piłsudski postanowił położyć na szalę cały swój autorytet grożąc, że jeżeli Korfanty zostanie premierem, on przestanie być naczelnikiem państwa. Wreszcie to właśnie jego sanacja oskarżała o najgorsze draństwa i po rozwiązaniu Sejmu Śląskiego w 1930 roku, ku wielkiej uciesze wojewody Grażyńskiego i jego politycznych pobratymców, został osadzony w Brześciu. "
=============================================================================================
Szkoda że Korfanty jednak owym premierem nie został bo może losy Polski i Europy potoczyłyby się trochę inaczej.
Postać w istocie wybitna i w zestawieniu z Piłsudzkim i Grażyńskim to naprawdę ktoś wielki. Nawet niektórzy Niemcy ( Horst Bienek - pisarz - w "Ostatniej polce" ) oddają honor Korfantemu.
 

zaloguj się by móc komentować

StanislawGibarian @przemsa
17 maja 2018 12:51

Miało być "Pierwsza polka". Jak nie pokręcę czegoś to się nie liczy:((((((

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @przemsa
17 maja 2018 12:58

Ale świetny tekst! I świetny pomysł na cykl! Podebrałeś mi go. I bardzo dobrze. Na razie merytorycznie nie bardzo mogę się odnieść ze względu na czas. Ale powiem tylko, że wczoraj na imprezie dowiedziałem się, że trzon III powstania stanowili ludzie z Opola i okolic, Powolny, Cygan itp., zaś III powstanie nie dotarło ledwie pod Krapkowice i Ozimek, ze 20 km do Opola. Co więcej wiele ofiar wśród powstańców pojawiło się już po zwycięstwie. Widać to po datach na mogiłach. Niemcy po prostu chodzili po wsiach i mordowali. Opolacy musieli stąd zwiewać. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @StanislawGibarian 17 maja 2018 12:47
17 maja 2018 13:08

Szkoda. W ogóle żal, że polityk i ogólnie człowiek takich zdolności, nie odegrał większej, praktycznej, czyli wynikającej ze dłużej sprawowania realnej władzy, roli w Polsce. 

Bienek w Pierwszej Polce sporo pisze o Korfantym. Na przykład w tym fragmencie:

"Wojciech Korfanty jako przywód­ca Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej. (Według in­nego źródła było to 26 września, musiał to jeszcze skontrolować, czerwonym atramentem nakreślił na marginesie znak zapytania). Komisarz Ryczkowski, kierownik Bezpieczeństwa Publicznego w Katouńcach, aresztował go rankiem około ósmej w jego willi w Ka­towicach. W towarzystwie żandarma Chomerańskiego jechali w zamkniętym aucie przez Katowice, Bogucice, Rozdzień, Sosnowiec, wszystko miejsca jego niegdy­siejszego triumfu, do twierdzy w Brześciu Litewskim.

Tam doprowadzono go do komendanta twierdzy, pułkownika Kostka-Biernackiego. Przesłuchanie ogra­niczyło się do personaliów. Odebrano mu wszystkie wartościowe przedmioty oraz szelki i sznurowadła. Dostał miskę do jedzenia i został zamknięty w poje­dynczej celi. W ten sposób Polska potraktowała swo­jego „drugiego wielkiego syna”, tak podziękowała mu za pozyskanie Górnego Śląska! Ale miało być jeszcze lepiej... [...]

Dopiero teraz dowiedział się Korfanty, jak dobrze traktowano go podczas transportu. Ani razu nie wy­ciągnięto go z wozu, ani razu nie pobito kolbami i bro­nią boczną, podczas gdy na przykład dr Libermann odniósł dwadzieścia krwawiących ran na głowie i na całym ciele, jak ustaliła później Komisja Prawna Sej­mu. (Miał o tym sprawozdanie prasowe, później je wyszuka). W samej twierdzy Korfantemu nie powo­dziło się lepiej niż pozostałym. Jak inni musiał szo­rować kazamaty i czyścić ustępy oficerów.

Polska nie okazała się jednak całkiem niewdzięczna wobec Korfantego. I tak lepiej go traktowano niż wie­lu jego towarzyszy niedoli; wprawdzie go bito, ale nie bito do nieprzytomności jak posła Popiela, nie doko­nano na nim również pozorowanej egzekucji jak na Libermannie i Popielu. Wszelako owej słynnej nocy pozorowanych egzekucji z 10 na 11 listopada 1930 ro­ku sprowadzono go do ciemnej celi, musiał się tam ro­zebrać i został okrutnie zbity przez strażników"

albo
 

"W artykule w „Kurierze Porannym” przeczytał, że Korfanty już jako dziecko z zamiłowaniem czytał pol­skich patriotycznych poetów i wprawiał później w zdumienie swoich niemieckich nauczycieli, cytując im z pamięci wiersze Mickiewicza."

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Magazynier 17 maja 2018 12:58
17 maja 2018 13:15

> Ale świetny tekst! I świetny pomysł na cykl! Podebrałeś mi go. I bardzo dobrze.

Dziękuję Ci bardzo za miłe słowo. I oczywiście nie miałem pojęcia, że chciałeś również o tym pisać :)
Czytam teraz książkę "Wojciech Korfanty. Myśl katolicko-społeczna i działalność" Edwarda Balawajdera i muszę przyznać, że jestem zdumiony tym, jak niesamowicie przenikliwym, dojrzałym i twardo stąpającym po ziemi człowiekiem był Wojciech Korfanty. Jesne, wiedziałe i wcześniej, że był nieprzeciętną postacią, jednak dopiero teraz widzę to wyraźniej.

A co do powstań śląskich, biorę się za wydaną przez Instytut Śląski w Opolu broszurkę Michała Lisa p.t. "Powstania Śląskie i plebiscyt ze współczesnej perspektywy". Ciekawa, jaka to perspektywa :-)

 

 

zaloguj się by móc komentować

cbrengland @przemsa
17 maja 2018 14:27

Dzieki bardzo za tę historię o historii Śląska i jego wybitnej postaci.

Oczywiscie slyszalem o Korfantym ale jakze malo o nim wiem. Zreszta nie tylko o nim. Moze wreszcie Polacy z Polski cos zrozumieja, bo niestety nawet dzisiaj srednio to kumaja, a nie calkiem to ich wina przeciez, bo przede wszystkim brak wiedzy wlasnie, ze byc Slazakiem to nie to samo, co byc Niemcem. Sergiusz Piasecki byl Bialorusinem zdaje sie, a przede wszystkim byl Polakiem.

Jestem rodowitym Slazakiem urodzonym w Katowicach. Tak jak wyzej Magazynier napisał, rodzina mojego ojca tego doswiadczyla i opuściła po Powstaniach Slaskich rodzinną ziemie w Gogolinie (dwóch braci mego ojca walczyło w Powstaniach), gdzie urodzil sie moj ojciec i zamieszkała w Szopienicach, dzisiaj dzielnica Katowic, gdzie urodzilem sie ja.

A matka moja to mniejszość niemiecka przed wojną. Ale gdy moj dziadek ze strony matki pracując przed wojną jako glowny skarbnik, dość wysokie stanowisko, Huty Gische został poproszony, by jego dzieci przestaly uczęszczać do szkoły niemieckiej (matka dojeżdżala do takiej szkoly dość daleko), wtedy moj ojciec, wówczas student polonistyki  Uniwersytetu Jagiellońskiego, zaczął moja matke przygotować do polskiej matury.

Wybuchła wojna. Moj ociec poszedl do pracy najpierw do huty, potem pracowal na kolei, gdzie jego ojciec. Moja matka w czasie wojny zdala maturę, niemiecką ...

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
17 maja 2018 15:02

> Dzieki bardzo za tę historię o historii Śląska i jego wybitnej postaci.

Ja również dzięki. Dodam, że Korfanty jest postacią wybitną nie tylko ze śląskiego punktu widzenia, ale też - a może nawet przede wszystkim - polskiego.

> Sergiusz Piasecki byl Bialorusinem zdaje sie, a przede wszystkim byl Polakiem.

Tak jak Korfanty Polakiem. I Ślązakiem przy okazji.
Co do Piaseckiego: bardzo ciekawa postać, a "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" był super.

> Jestem rodowitym Slazakiem urodzonym w Katowicach. [...]

Zatem ziomek :)
Odnośnie historii Twojej rodziny: Śląsk to specyficzny region; tu "od zawsze" nic nie jest takie proste, jak może się wydawać na przykład komuś od pokoleń mieszającemu dajmy na to na kielecczyźnie.

 

 



 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa
17 maja 2018 15:30

Życiorys Korfantego jest oczywiście wart szerszego omówienia. Jako mieszkaniec Rybnika jestem tym życiorysem szczególnie zainteresowany. Po lekturze pierwszej części, bardzo ciekawie napisanej, mogę tylko wyrazić obawę, czy Gospodarz Szanowny nie tworzy hagiografii.

Korfanty był oczywiście postacią wybitną w swoim czasie, ale był też politykiem, który dokonywał lepszych lub gorszych wyborów. 

Każdy z nas chciałby pewnie znaleźć w historii jakiegoś polskiego bohatera bez skazy. Taki bohater jednak niestety nie istnieje. Każda z postaci występujących na scenie politycznej ma swoje chwile chwały, ale ma też takie mniej piękne. To zresztą jest sprawą oczywistą, bo jeszcze nigdy człowiek, a do tego polityk doskonały w każdym calu się nie objawił. Liczy się bilans, czyli czy tych chwil pięknych było więcej od niepięknych.

Tylko jest problem, jak taki bilans zrobić? Jakie wagi nadać czynom chwalebnym i bohaterski, a jakie normalnym świństwom?

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 15:30
17 maja 2018 15:52

> Po lekturze pierwszej części, bardzo ciekawie napisanej, mogę tylko wyrazić
> obawę, czy Gospodarz Szanowny nie tworzy hagiografii.

Nie tworzy, spokojnie :)

> Każdy z nas chciałby pewnie znaleźć w historii jakiegoś polskiego bohatera bez skazy.

Otóż właśnie nie każdy. To znaczy ja nie mam takich ambicji, bo wiem, że tacy ludzie nie istnieją. W ogóle dobrze trafiłeś, bo kolejna część rozważań o Kofratnym zacznie się właśnie od ogólnych dywagacji na ten  temat.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 15:52
17 maja 2018 16:02

"[...]bo kolejna część rozważań o Kofratnym zacznie się właśnie od ogólnych dywagacji na ten  temat [...]"

Z tym większym zainteresowaniem czekam na kolejne części Twojej pracy. Wbrew pozorom, to duchy Korfantego, Grażyńskiego i innych dalej krążą po Śląsku.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 16:02
17 maja 2018 16:25

Dla mnie Grażyński jest tylko administratorem Śląska z nadania Piłsudskiego. Administratorem, którego działalność sprowadzała się w pierwszej kolejności do pilnowania, żeby przypadkiem Korfanty nie miał tu nic do powiedzenia. Owszem, z punktu widzenia Marszałka wywiązał się ze powierzonego mu zadania wyśmienicie, jednak patrząc na sprawę trochę szerzej widać, że tak jak i jego pryncypał nie był zdolny do tego, by wybijając się ponad osobiste animozje, choć spróbować wykorzystać i Śląsk i Korfantego dla sprawy polskiej. A już to, że ostentacyjnie nie wziął udziału w pogrzebie Korfantego pokazuje, że brakowało mu nie tylko wizji, ale i klasy. Jeżeli więc miałbym mówić o jego duchu krążącym po Śląsku, to jest to raczej duch z rodzaju tych, które straszą.

 

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 16:25
17 maja 2018 17:25

"Dla mnie Grażyński jest tylko administratorem Śląska z nadania Piłsudskiego. "

No tak i z tego zadania się wywiązał. Co osobliwe, to w oficjalnej historii jest oceniany pozytywnie.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 17:25
17 maja 2018 17:46

> w oficjalnej historii jest oceniany pozytywnie.

Tu właśnie wchodzimy w obszar propagandy :)
Ale owszem, też daleki jestem od twierdzenia, że Śląskowi tylko szkodził.
Choć z drugiej strony przypomina to trochę mądrości w stylu: za komuny, panie, to nie było źle, bo na ten przykład praktycznie zlikwidowano analfabetym. I tak, to owszem prawda, ale jednak z zastrzeżeniem, że i w krajach, którym nie było dane doświadczać "dobrodziejstw" realnego socjalizmu, niepiśmiennych było jak na lekarstwo. Mówiąc inaczej: Śląsk śmiało poradziłby sobie bez akurat Grażynskiego i tyle.

 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @Magazynier 17 maja 2018 12:58
17 maja 2018 17:57

"I świetny pomysł na cykl! Podebrałeś mi go. "

Przepraszam, że się "wcinam" ale takich ludzi jak Korfanty było więcej, np.po linii wojskowej gen Rozwadowski (ostatnio pokazywali już chyba po raz drugi  w TVP o nim film).

Podsuwam tylko jako jeden z tematów.

Sam pisaniem się nie zajmuję (nie te zdolności) ale chętnie czytam (taki wygodnicki ze mnie).

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 17:46
17 maja 2018 18:05

"Śląsk śmiało poradziłby sobie bez akurat Grażynskiego i tyle"

No, ale tu jesteś ahistoryczny. Zapominasz, że II RP była wyzwaniem polegającym na scaleniu trzech zaborów z różnymi systemami prawnymi, adukacyjnymi, gospodarczymi, administracyjnymi i nawet z różnym rozstawem torów (zabor rosyjski). Na Śląsku nie mieszkały tylko miłe misie, co to piły piwo i jadły krupnioki. Była bardzo silna mniejszość niemiecka z tradycją Freikorpsów. 

zaloguj się by móc komentować


przemsa @przemsa
17 maja 2018 18:11

Aha. I gdyby tym Śląskiem zarządzał nie Grażyński, ale Korfanty, to co? Śląsk obróciłby się przeciwko Polsce? Nie sądzę.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 18:11
17 maja 2018 18:12

Tego oczywiście nie wiem, bo nie jestem jak Zychowicz specem od historii alternatywnej:)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa
17 maja 2018 18:12

Proszę pisać o Korfantym. Jestem ciekawa co można znaleźć w przestrzeni publicznej. Mam wiedzę zdobytą samodzielnie i tę rodzinną. Siostra Babci,  Sztajerówna, wyszła za mąż "za granicę " czyli za Brynicę, do Siemianowic. To specyficzny rodzaj wiedzy. Chętnie poczytam co Pan znajdzie. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 18:12
17 maja 2018 18:26

Wydaje mi się, że nie trzeba bawić się w snucie wizji alternatywnych by stwierdzić, że Grażyński nie wyróżniał się niczym, co kazałoby zakładać, że gdyby nie on, Śląsk popadłby w ruinę lub wręcz przeszedł w niemieckie ręce.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 18:12
17 maja 2018 18:28

Postaram się jeszcze coś o nim napisać. 

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 18:26
17 maja 2018 18:30

Tego oczywiście nie wiem. Problemy gospodarcze Śląska wynikały z blokady handlowej, a nie działalności Grażyńskiego. Rozbudowanie szkolnictwa dla Polaków jest natomiast jego zasługą. Spolszczenie administracji chyba też.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 18:30
17 maja 2018 18:36

Moim zdaniem problemy Polski ze Śląskiem, bo pisałbym bardziej o takowych niż o problemach Śląska w oderwaniu od Polski, wynikały głównie stąd, że Piłsudski kompletnie nie rozumiał co mu się trafiło po plebiscytach.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 18:36
17 maja 2018 18:52

No, ale skąd miał wiedzieć? Przecież on chyba nawet nie wiedział co to jest węgiel, bo Wileńszczyzna paliła drewnem. Marszałek wiedział, że Śląsk to region z silną mniejszością niemiecką i posłał tam gościa, co teren nieco znał bo był zaangażowany w III Powstanie Śląskie.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 18:52
17 maja 2018 18:58

Jak to skąd? Od Korfantego!

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 18:58
17 maja 2018 19:00

No, ale Korfanty się z Grażyńskim powadził w czasie III Powstania Śląskiego, a człowiekiem Marszałka był Grażyński.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 19:00
17 maja 2018 19:11

Obojętnie kto się z kim i o co powadził i czyim był człowiekim. Piłsudski miał możliwość poszerzyć swą wiedzę o to, czym jest Śląsk i jaki ma potencjał, jednak tego nie zrobił, bo wolał ple, ple, ple itd. Niewybaczalny błąd i tyle.

 

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 17 maja 2018 19:11
17 maja 2018 19:15

OK, ale ten argument z "ple, ple, ple itd." to trochę słaby.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 19:15
17 maja 2018 19:17

Przepraszam. To ple, ple, ple miało być zamiast powtarzania się, że wolał promować adminitratora z zewnątrz, którego działalność sprowadzała się w pierwszej kolejności do pilnowania, żeby przypadkiem Korfanty nie miał tu nic do powiedzenia itd.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa 17 maja 2018 18:28
17 maja 2018 19:21

To ważna i dużo wiedząca osobistość. Grażyński nie pozwolił mu na powrót krótki na pogrzeb syna. 

Proszę sobie sprawdzić czemu chciano go zabić.

Piłsudczycy nienawidzili go i bali się. Marszałek nie chciał brać Ślaska i długo nie mógł się pogodzić z taką krzywdą wyrządzaną niemcom. W końcu został zmuszony.

Korfanty nie był do samego końca dyktatorem powstania. Wiedział, że granica już jest w gabinetach mocarstw ustalona. Chciał oszczędzić życia ludzkie. No ale...wciągnięto ludzi do walki, choć 'wynik" plebiscytu już został przez komisarzy mocarstw ustalony i....kupiony przez Francuzów od Anglików. Tylko krew na próżno wylano.

Duzo by pisać...ja nie mogę...

I o Grazyńskim..

.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 19:21
17 maja 2018 19:24

Tak, wiem to wszystko. Jeżeli tylko się nie zniechęcę brakiem czasu i wrodzonym lenistwem, o tym także napiszę.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa 17 maja 2018 19:24
17 maja 2018 19:28

Ktoś musi. Naprawdę musi.

.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 19:28
17 maja 2018 19:55

To ja napiszę o Grażyńskim, bo to wcale tak nie było, że był wspaniały Korfanty i podły Grażyński. Zresztą w historii nigdy nie ma sytuacji biało-czarnych.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 17 maja 2018 19:55
17 maja 2018 20:06

Nie ma czarno-białych, ale to nie znaczy, że nie ma ludzi (w czymś) lepszych i gorszych.
Choć szczerze mówiąc, zredukowałbym do niezbędnego minimum zestawianie kogoś takiego jak Korfanty z Grażyńskim.
Ten pierwszy był politykiem i wizjonerem, drugi zwykłym sanacyjnym urzędnikiem od pilnowania, żeby Śląsk nie przysparzał Ziukowi zmartwień. Całą resztę robił w drugiej i trzeciej kolejności, niejako przy okazji. Chwalenie go jednak za to, że coś tam wybudował i budował aparat urzędniczy wg klucza "Nie Ślązak? Super, może być" uważam za przesadę.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 17 maja 2018 19:55
17 maja 2018 20:22

OK.

Grazyński wezwał wszystkich do ucieczki na oślep, po wkroczeniu Niemców. Uciekła cała dzielnica Czeladzi  - Piaski. I trochę starych prawdziwych czeladzian jak mój Dziadek, ten od warsztatu. Uciekł z rodziną i wszyscy utknęli na szosie olkuskiej. Niemieckie samoloty nad szosą. 

Ludzie z Piasków po tej ucieczce znaleźli się a to na Syberii a niewielu w Rumunii.

Mało kto wrócił. Dziadkowie zawrócili od Olkusza. Ale wrócili do swojego domu. 

Bloki tzw kopalnioki zostały puste do końca wojny. Niewielu zawrociło.

Jest spis nazwisk mieszkańców Piasków których głupota Grazynskiego kosztowała życie. 

Wszystko jest pewnie podobnie w innych miastach. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 20:22
17 maja 2018 20:25

Gdyby nue uciekli to pracowali by w 2 kopalniach. Węgiel był Niemcom potrzebny. Górników nie wywozono na roboty. Żyli by.

.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 20:22
17 maja 2018 20:27

Arka Bożek pisał, jak we wrześniu czy jeszcze sierpniu 1939, nieoglądając się na nic uciekali wyładowanymi wozami ludzie Grażyńskiego ze Śląska.

 

 

zaloguj się by móc komentować

Tytus @przemsa
17 maja 2018 21:13

ku wielkiej uciesze wojewody Grażyńskiego

Do czegoś się przyznam, Grażyński jest najbardziej znienawidzoną przez mnie postacią w historii Polski. A Korfanty ulubionym politykiem II RP.

Ciekawe są perypetie Korfantego ze ślubem kościelnym. Żaden hierarcha katolicki w zaborze pruskim nie chciał mu go udzielić. Dopiero w Krakowie udało się, nie bez problemów zresztą.

Trafił Pan tą serią. Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
17 maja 2018 21:20

To ja dziękuję i przy okazji się przyznam, że ja również uważam, że Grażyński nie zasługuje na to, by rozpamiętywać jakieś jego - faktyczne lub domniemane - zasługi dla Śląska. 

A co do ślubu Korfantego: wielu księży - chyba  nawet większość - w zaborze pruskimi było bardzo antypolskich. 

 

zaloguj się by móc komentować

sannis @przemsa
17 maja 2018 21:49

U nas w Wielkopolsce o Korfantym się mówiło. Raz, że był w Naczelnej Radzie Ludowej i był niezwykle popularny również w Wielkopolsce i stąd wysunięty przez cały zabór Pruski jako kandydat na premiera. Dwa, że w Wielkopolsce nie lubi się Piłsudskiego i późniejsze prześladowanie przez sanację dodaje Korfantemu estymy w odbiorze.

A propos Sergiusza Piasecekiego, to jestem jego miłośnikiem. Lubię ten jego niezwykle trzeźwy styl. Ale "Kochanek W N" to jest najsłabsza wg mnie powieść. Sagę złodziejską polecam wszystkim. Trafia nawet do odświętnych czytelników.

zaloguj się by móc komentować

sannis @przemsa 17 maja 2018 21:20
17 maja 2018 21:50

Aaaa jeszcze z Korfantym to kojarzy mi się bp Adamski.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @sannis 17 maja 2018 21:49
17 maja 2018 21:56

Ten sam zabór... No i miał zasługi dla Wielkopolski. 

PS Piaseckiego czytałem właśnie tylko Kochanka... oraz Zapiski Oficera Armii Czerwonej. Chętnie przeczytam inne jego książki. 

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @sannis 17 maja 2018 21:50
17 maja 2018 21:57

Dobre skojarzenie. A trochę wyżej, Papież Leon XIII i jego encyklika Rerum Novarum :)

zaloguj się by móc komentować

sannis @przemsa 17 maja 2018 21:56
17 maja 2018 22:00

Trylogia Złodziejska : "Jabłuszko", "Spojrzę ja w okno", "Nikt nie da nam zbawienia".

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa 17 maja 2018 21:20
17 maja 2018 22:02

Pilsudczycy nie chcieli Śląska Ale przyjechali całą zwyrodniałą obyczajowo  administracją "polonizowac " Śląsk. 

Ślązacy byli porządni, religijni , szanowali dawne zasady. ..nienawidziła tej bandy. Byli obrazeni ze ich, co byli za Polską, ktoś chce polonizowac. 

Dużo by pisać, niestety widzę ledwie jednym okiem.

Ale piszę to ja. ..ze starego jeszcze nie socjalistycznego Zagłębia. 

Na liście z nazwiskami powstańców śląskich są i zagłębiacy ... W tym kilku Czeladzian. Jest i kuzyn Babci. 

Tę listę ma Muzeum Śląskie. Jest w necie. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa 17 maja 2018 21:57
17 maja 2018 22:04

Pisałam o tym w rosyjskiej SN szeroko 

.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @sannis 17 maja 2018 22:00
17 maja 2018 22:04

Dzięki. Jabłuszko nawet gdzieś mam. 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 22:02
17 maja 2018 22:07

Dziękuję za Pani uwagi. Bardzo na temat i trafne. No i tym cenniejsze, że pisane przez osobę z Zagłębia, które przecież - choć oczywiście mocno upraszczając - niekoniecznie życzliwym okiem spogląda na Ślązaków. 

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 22:04
17 maja 2018 22:08

Nie mam tego numeru, ale nadrobię :)

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa 17 maja 2018 22:07
17 maja 2018 22:10

http://natusiewicz.pl/nawigator/nawigator-14/

.

Niestety nie ma do niego dostępu. 

.

Jak to? Nieżyczliwym?

Bardzo życzliwym. 

.

Trudno rozmawiać, naprawdę. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

sannis @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 22:02
17 maja 2018 22:11

"Ślązacy byli porządni, religijni , szanowali dawne zasady. ..nienawidziła tej bandy."

To zjawisko było charakterystyczne dla całego zaboru pruskiego. Było przekonanie, że Niemcy jacy są tacy są, ale prawo jest święte. Jak się czyta wspomnienia z 20lecia, z Wielkopolski, to często można spotkać się z desaprobatą w stylu: "Cote Galicjoki z Kongresówy w tyj Warszawie wywijajum...":)   

zaloguj się by móc komentować


przemsa @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 22:10
17 maja 2018 22:13

Nie napisałem, że nieżyczliwym... 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @sannis 17 maja 2018 22:11
17 maja 2018 22:14

Dlatego właśnie, ze względu na tę religijność, socjaliści nie mieli w zaborze pruskim tak łatwo.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa
17 maja 2018 22:15

Proszę pisać o Korfantym i o całym problemie. 

Muszę zostawić tablet, prawie nie widzę po tym wysiłku. 

Dobrej nocy :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 22:15
17 maja 2018 22:17

Dziękuję. Postaram się. Dobrej nocy. 

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @przemsa
17 maja 2018 22:33

Dawny Śląsk był bardzo rodzinny, bo rodzina dawała oparcie w przygranicznych okolicznościach. Zawsze w cenie było tu trzymanie się o pół kroku z tyłu, bo przy zmianie sytuacji można było wydłużyć, albo skrócić krok.

Eska, a także o. Polek podnosili zasługi cystersów w utrzymaniu wiary, języka i polskości na Śląsku, tu idzie o Rudy Raciborskie.

Ocena Korfantego związana była z aktualną propagandą i tak kiedy byłem gówniarzem to jedna z ulic nosiła nazwę Korfantego. W jakiś czas później zmienioną ją na PKWN-u (sic!) i tłumaczono tym, że trzymającego z Niemcami Korfantego trudno honorować nazwą ulicy. Obecnie ulica ta powróciła do starej nazwy; jedna z głównych ulic w Katowicach nosi obecnie nazwę Korfantego i nie wiem czy poprzednio nie nazywała się Armii Czerwonej.

Jeśii idzie o Korfantego to można zauważyć jeszcze jedną ciekawą sprawę, że jednostki, które miały okres współpracy z Prusakami, a później z nowopowstałą RP były traktowane z dużą podejrzliwością. Takiej podejrzliwości nie doświadczali ludzie, którzy należeli do mniejszości niemieckiej lub cały czas sympatyzowali z lewicą, bo wystarczyło zapisać się do PPR lub do MO względnie do SB i mieli spokój.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 maja 2018 07:54

W tej chwili Korfanty praktycznie nie istnieje w świadości społecznej. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @przemsa
18 maja 2018 07:59

Bardzo fajny, pozytywny wpis! Czekam na ciag dalszy :)

zaloguj się by móc komentować

qwerty @przemsa 17 maja 2018 19:24
18 maja 2018 08:14

nie zniechęcaj się, dobrze trafiłeś

zaloguj się by móc komentować

przemsa @ainolatak 18 maja 2018 07:59
18 maja 2018 08:16

@ainolatak, @qwerty

Dzięki, może coś się uda :)

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @przemsa 17 maja 2018 18:26
18 maja 2018 09:48

Przecież wskutek działań Grażyńskiego i całej sanacyjnej ekipy rządowej Górny Śląsk we wrześniu 1939 przeszedł w niemieckie ręce. Ofiacjalnie nawet niemiecka propaganda używała określenia "Wyzwolenie wschodniego Górnego Śląska spod polskiej okupacji".

A czy przeszedłby wcześniej w ręce niemieckie wskutek działań Korfantego, gdyby to on sprawował rządy na Śląsku? Nie sądzę. W 1921 roku brytyjczycy zaproponowali Korfantemu utworzenie niepodległego Górnego Śląska pod nadzorem Ligii Narodów z nim jako szefem rządu bądź prezydentem, ale Korfanty miał inne plany co do Górnego Śląska.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Pioter 18 maja 2018 09:48
18 maja 2018 10:35

No bo też Piłsudski i Grażyński podchodzili do Śląska trochę jak okupanci i bezrefleksyjni polonizatorzy głusi na wołanie Korfantego, że tu nie trzeba polonizować, ale mądrze zarządzać.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @Maryla-Sztajer 17 maja 2018 20:25
18 maja 2018 15:11

@Przemsa

Po wystudzeniu zapału polemicznego i przemyśleniu sprawy, raczej jednak o Grażyńskim notki pisał nie będę. Z Przemsą nie mam startu w tych zawodach, a i na tym Grażyńskim mi specjalnie nie zależy. Mam do tego jegomościa (Grażyńskiego) pewien sentyment, bo ukończyłem studia na Politechnice Śląskiej, której oddział w Katowicach znajduje się w budynkach Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych, czyli dzieła Grażyńskiego.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 maja 2018 15:18

Bez przesady z tym brakiem startu.
A co do notki o Grażyńskim, takiej o wydźwięku pozytywnym, to musiałaby się sprowadzać głównie do wymieniania tego, co za jego kadencji powstało :) Swoją drogą Śląskie Techniczne to była kiedyś bardzo prestiżowa szkoła średnia. Ostatnimi czasy było trochę gorzej, ale chyba się poprawia. 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 18 maja 2018 15:11
18 maja 2018 15:46

http://klubzaglebiowski.pl/?p=2893

 

Dla obu Panów. 

Sytuacja była złożona. Nie warto pisać pod tezę ze Grazynski był świetny, bo nie był. 

Warto sprawdzić co zbudował...np najnowocześniejsze studio radiowe na świecie. ..I ile na tyvh budowach pieniędzy. .I kto. .zarobił. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 18 maja 2018 15:18
18 maja 2018 15:49

Trzeba zostawić architektom z II RP, że potrafili projektować piękne obiekty. Mieszkałem w akademiku zaraz obok uczelni, więc chodziło się z dworca PKP na piechotę, ta ulica (to była Krasińskiego no i jest dalej jak widzę) jest zabudowana pięknymi obiektami, bo to i gmach Bibloteki Śląskiej (nie wiem czy w tym budynku ma tam jeszcze swoją siedzibę), Akademia Muzyczna no i kamienice.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 18 maja 2018 15:46
18 maja 2018 15:52

Dziękuję.
Następa notka będzie o Grażyńskim.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @przemsa
18 maja 2018 15:52

https://historia.org.pl/2012/11/28/zarys-historii-autonomii-gornego-slaska/

.

Skąd województwo miało pieniądze których brakło w Polsce.

Artykułów o Autonomii jedt dużo. Każdy wnosi dodatkowe informacjie.

.

Może się znajdzie drogą redukcji przyczyna "pretensji " do Korfantego...jsko właściciel koncernu medialnego mógł dużo wiedzieć. 

Za dużo, stąd Bereza.

.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @Maryla-Sztajer 18 maja 2018 15:52
18 maja 2018 15:54

Nec Hercules contra plures ;)

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 18 maja 2018 15:49
18 maja 2018 15:59

To wszystko prawda, ale mieszanie w to Grażyńskiego przypomina trochę mówienie, że Stanisław August Poniatowski był świetnym władcą, gdyż jako mecenas sztuki... ;-)

 

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 18 maja 2018 15:59
18 maja 2018 16:06

OK, nie jestem Ślązakiem, bo pochodzę z Bielska-Białej. Zauważyłem, że Grażyński jest nadal nazwiskiem "gorącym", więc sobie go pominę w moich notkach.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @przemsa
18 maja 2018 16:09

Nie jest. Pomijając jakieś dyskusje osób trochę zorietowanych, mało kto go w ogóle kojarzy.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @przemsa 18 maja 2018 16:09
18 maja 2018 16:14

Czyli chyba jest podobnie jak z Korfantym?

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 18 maja 2018 16:06
18 maja 2018 16:15

Proszę nie zostawiajcie tematu.

Jest przecież Metropolia. Wyżej dałam link do swojego wstępu do tematu. 

.

Od przełomu XIX i xx wieku kłębi się tam od wymuszenia i morderstw w różnych branżach. 

Czytałam to od kilku lat. Niestety blogowanie przyszło dla mnie za późno. Nie da się bez sprawnych oczu. 

A tematów zatrzęsienie w tym obszarze.

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @telok 18 maja 2018 16:06
18 maja 2018 16:16

Proszę pisać o gospodarce wtedy. .

.

Ja już znikam, na dziś. 

.

 

zaloguj się by móc komentować

telok @Maryla-Sztajer 18 maja 2018 16:16
18 maja 2018 16:21

To chyba bardziej wyzwania dla Przemsy, a ja życzę Pani zdrowia, a sobie i SN kolejnych Pani komentarzy i notek.

zaloguj się by móc komentować

przemsa @Maryla-Sztajer 18 maja 2018 16:16
18 maja 2018 16:26

Tym razem będzie głównie o przyczynach niechęci Grażyńskiego i Piłsudskiego do Korfantego... :/

 

zaloguj się by móc komentować

OdysSynLaertesa @sannis 17 maja 2018 22:00
18 maja 2018 17:42

Jednym tchem niemal. Coryllus namówił i nie żałuję :) następna będzie "Dla honoru organizacji", tylko nie wiem kiedy bo stos książek rośnie, obowiązkowych i mniej obowiązkowych (dla równowagi).

Do autora notki.

Korfanty i Rozwadowski tematy po prostu fantastyczne, ale po łebkach do tej pory poznane, niestety. Jednak od drazu z sympatią zapamiętane, przez tego Ziuka wąsatego, który jest dobrym antywskaźnikiem. Kogo nie darzył sympatią, tego warto zapamiętać... Dlatego będę śledził ten cykl z zainteresowaniem. Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

przemsa @telok 18 maja 2018 16:14
18 maja 2018 18:19

Podobnie, ale jednak bardziej. Tzn mniej kojarzony jest Grażyński. Tak mi się wydaje.

 

zaloguj się by móc komentować

przemsa @OdysSynLaertesa 18 maja 2018 17:42
18 maja 2018 18:20

Dziękuję. Również pozdrawiam.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować