-

przemsa

Artykuły użytkownika

Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri, czyli dlaczego trzy gwiazdki na dziesięć to za dużo dla tej bzdury

Uwaga. Jeżeli ktoś wybiera się na film „Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri”, niech lepiej nie czyta tego tekstu. Zdradza istotne szczegóły.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Zachęcony pochlebnymi opiniami znajomych, poszedłem do kina na film „Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri”. Ponieważ lubię być zaskakiwany, nie czytałem wcześniejs żadnych streszczeń fabuły lub recenzji.

I faktycznie, także i tym razem zaskoczenie było spore, choć akurat nie w tę pozytywną stronę.

Tak jak bowiem spodziewałem się czegoś wielkiego, dostałem propagandowy, politycznie poprawny, naciągany do granic możliwości zlepek bzdur, podczas seansu którego wielokrotnie chciałem wyjść, a gdy wreszcie się na to zdecydowałem, niespodziewanie okazało się, ...

przemsa
18 lutego 2018 09:02

57     1090    6

Jakich, poza polskimi, obozów śmierci jeszcze nie było?

Dziennikarze z Izraela, którzy spotkali się w Warszawie z Premierem Morawieckim stwierdzili mniej więcej coś takiego, iż "wiedzą, że nie było polskich obozów śmierci, ale część Polaków zabijała Żydów w Polsce; może polskie społeczeństwo nie jest gotowe, żeby pogodzić się z problematyczną przeszłością niektórych Polaków, postrzegać ja jako część ogólnej historii Polaków."

Taką mniej więcej informację przeczytałem przed chwilą i choć nie mam zamiaru jej prawdziwości podważać lub choćby tylko z nią polemizować, przyszło mi do głowy, że warto byłoby sprawdzić, jak powyższe brzmiałoby po na przykład takiej zmianie:

Wiemy, że nie było belgijskich obozów śmierci, ale część Belgów zabijała Żydów w Belg ...

przemsa
5 lutego 2018 18:46

5     719    2

Przemsza płynie do Premiera

Teraz już nie pamiętam, kiedy dokładnie i w jakich okolicznościach narodził się pomysł wysłania książki „Przemsza Płynie do Paryża” Premierowi. Na pewno było to jeszcze za kadencji Beaty Szydło, ale jak wszyscy wiemy, ta zakończyła się niespodziewanie i ostatecznie otrzymał ją już Mateusz Morawiecki.

W dołączonym do niej liście przewodnim nawiązywałem do kończącego się właśnie Roku Wisły oraz żyjących na  początku dwudziestego wieku pionierów spławiania towarów Odrą i Wisła aż do Bałtyku. Wyraziłem również nadzieję, że idea przewrócenia polskim rzekom świetności - która to świetność w oczywisty sposób wiąże się z ich żeglownością – bliska jest nie tylko ludziom takim jak Monika i Jacek Parisowie, ale także Premierowi o ...

przemsa
25 stycznia 2018 12:00

11     601    13

Franciszek nie jest fajny, bo jest niefajny

Ja też mam problem z Papieżem Franciszkiem. Patrzę na niego i myślę, że nie jest taki fajny, jak święty Jan Paweł II, czy Benedykt XVI. Celowo używam tu tak familiarnego określenia jak fajność, bo na takim właśnie poziomie postrzegania głowy kościoła katolickiego najczęściej zdajemy się operować. Wojtyła był super. Polak, obalił komunizm i w ogóle. Ratzinger niby Niemiec, ale w porządku. Solidny łeb, konserwatysta, twardy strażnik doktryny. Za to ten Bergoglio jakby taki trochę lewy. Coś w nim nie gra. Jakoś za dużo się uśmiecha, a za mało tupie nogą.

Spłycam, ale sens chyba dla każdego jest jasny: oceniamy Papieży przez pryzmat medialnych doniesień. Pewnie, de facto wszystkie nieznane nam osobiście wpływowe lub sławne osoby lustrujemy właśnie w ten sposób, tym niemnie ...

przemsa
19 stycznia 2018 11:17

58     1437    13

Nietykalni po polsku, czyli niezastępowalni

Już kiedyś o tym pisałem, ale musiało być to tak dawno temu, że zupełnie nie pamiętam w odniesieniu do czego, dlatego dzisiaj pozwolę sobie to powtórzyć w kontekście odwołania Antoniego Macierewicza: Polska jest chyba jedynym krajem, gdzie ludzi niezastąpionych jest może nawet więcej niż memów o promilach Kwaśniewskiego.

Oczywiście ta nie zastępowalność tkwi wyłącznie w głowach publiki przekonanej, że skoro ktoś trafia w jej gusta lub wyobrażenia na temat tego, co robić i jak właściwie postępować, bez cienia wątpliwości musi być w tym arcymistrzem, geniuszem i ostatnim sprawiedliwym. Ktokolwiek więc ma czelność podnieść rękę na jakiegoś impotentnego mędrca posiadającego wyłączność na prawo i sprawiedliwość, jest w najlepszym przypadku idiotą, a w zasadzie to prawie na ...

przemsa
10 stycznia 2018 13:20

42     970    6

Przemsza płynie do Paryża – nowa cena

               W związku z ogłoszoną przez Gabriela noworoczną obniżką cen chciałbym poinformować, że również książka Moniki Paris pt. „Przemsza płynie do Paryża” od dzisiaj wieczorem do końca Wielkiego Postu, tj. do 29 marca 2018, kosztować będzie w sklepie Kliniki Języka nie 27,00 zł, a 19,00 zł.

Przemsza płynie do ParyżaZe swojej strony, choć nie sposób nie zauważyć, że jestem osobą najmniej chyba obiektywną, zapewniam, że warto zainteresować się tą pozycją. Od innych tego rodzaju książek różni się między innymi tym, że nikt nie ingerował w jej treść starając się ją ubarwić i przeredagować. Monika Paris, która wraz w mężem wyruszyła na wyprawę kajakiem z Mysłowic do Paryża, spisywała swoje obserwacje w dziennik ...

przemsa
3 stycznia 2018 12:52

15     669    7

Biegowa Opowieść Wigilijna

Biegowa Opowieść Wigilijna

Jest Wigilia, kilkanaście minut po piątej rano. Pada deszcz, ciemno. Biegnę lasem. Nie za bardzo wiem po co. Wiem za to dlaczego. To przez głupią, dziecinną ambicję. Mamy już dwudziesty czwarty dzień grudnia, a za mną zaledwie sto pięćdziesiąt kilometrów. W każdym wcześniejszym miesiącu było tego więcej. Więc trzeba nadrobić. Wchodzę w to, choć trudno mi samemu doszukać się sensu. Jest mi ciężko. Sprawdzam tętno i widzę, że niewiele brakuje do mojego maksimum. Niechętnie zwalniam i wtedy właśnie czuję ukłucie. Centralnie w klatce piersiowej. Muszę stanąć. Zatrzymuję czas na zegarku, opieram się dłonią o drzewo i wystraszony daję sobie odpocząć.  Po dłuższej chwili oddech wraca do normy. Żadnego bólu już nie czuć, zatem chyba w porządku. ...

przemsa
24 grudnia 2017 10:58

9     783    5

Szlakiem dawnych galarów – Przemszą w świat

Nie jestem wydawcą. Mam na swoim koncie jedną książkę i to moim zdaniem zbyt mało, by pozwalać się tak określać. Na to przyjdzie czas, gdy będę mógł się pochwalić przynajmniej trzema wydanymi pozycjami. W tym dwoma wyprzedanymi przynajmniej w pięćdziesięciu procentach.

Oczywiście nie jest to żadne obiektywne kryterium. Zwyczajnie sam uznałem, że wcześniej nie wypada mi się nazywać w ten sposób. Nie ma w tym kokieterii, to zwyczajny pragmatyzm. Trzeba znać swoje miejsce, bo jak we wszystkim, tak i tutaj łatwo popaść w śmieszność.

Niezależnie jednak od moich osobistych odczuć, są jeszcze całkiem obiektywne obowiązki związane z tym, że zdecydowałem się wejść na rynek wydawców książek. I to niezależnie od tego, jak bardzo nadal wierzę w powodzenie tego przed ...

przemsa
21 listopada 2017 19:38

5     532    5

Taryfa dzienna, taryfa nocna [7]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”

 

siedem

Sporo się na niego wyczekałem. Zlecenie terminowe, konkretna godzina. Miałem więc prawo włączyć taksometr o wskazanej porze. Najpierw jednak wysłałem sms przez centralę, że jestem na miejscu i dałem mu jeszcze pięć minut. Dopiero wtedy rozpocząłem kurs. Błąd, nie powinienem tak robić. Nie tylko w tym konkretnym przypadku, ale w ogóle. To kwestia wzajemnego poszanowania się. Skoro ktoś zamówił taksówkę na powiedzmy siedemnastą dziesięć, a ta przyjechała o czasie, to nie może mieć pretensji, gdy od tego momentu zaczyna być naliczana zapłata. Włączanie taksometru później jest nie tyle niczym nieuzasa ...

przemsa
12 listopada 2017 11:52

8     654    8

Taryfa dzienna, taryfa nocna [6]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


sześć

- Nareszcie - stwierdza z wyraźną ulgą sadowiąc się dokładnie za mną. - Mówię panu, nie ma nic gorszego niż wczasy ze znajomymi, którzy ubzdurali sobie, że wiedząc najlepiej, jak powinno się odpoczywać. Ale do rzeczy. Autobus mamy zaliczony. Teraz czas na pociąg, a do tego potrzebna jest taksówka. Pojedziemy na ten w... – wymienia miejscowość obok.
Wysłuchuję go milcząc, bo cóż tu powiedzieć. Mam wszystkie dane potrzebne, by wykonywać znaną mi robotę. Może tylko to, że nic nie wiem o moim nowym kliencie. Znał markę auta, numer boczny i sam załadował bagaż do kufra. Zreflektowałem się, że już je ...

przemsa
4 listopada 2017 10:49

11     600    9

Taryfa dzienna, taryfa nocna [5]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”
 

pięć

Siedzisz. Siedzisz. Siedzisz. Wariujesz od tego siedzenia. Nie położysz się (w aucie to niezły eufemizm) spać, bo przecież nie po to jeździsz po nocy, żeby samochód traktować jak sypialnię. Mija godzina, druga, trzecia. Nic. Jest środek tygodnia. Ludzie siedzą w domach, bo rano idą do pracy, a bezrobotni nie należą do osób rozbijających się taksówkami po mieście. Patrzysz jak schodzą zlecenia, czy raczej nie schodzą... U twoich kolegów czekających w innych dzielnicach zatem podobnie. Pocieszające. Tak, pocieszające. Choć dotąd uważałeś, że równie małostkowe myślenie jest ci obce, jeździsz już n ...

przemsa
31 października 2017 12:38

12     632    6

Taryfa dzienna, taryfa nocna [4]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


- Nie boi się pan tak jeździć po nocy?

Znowu... Nie pracuję długo, ale jestem już znużony tym pytaniem. Pytaniem standardowym numer trzy. Numer dwa to "Czy nabił pan na kasę rabat?", a jeden: "Dlaczego tak drogo?". Tylko na jedno z nich jestem w stanie udzielić satysfakcjonującej wypowiedzi. Zawsze wbijam te minus dwadzieścia procent od stawki wyjściowej, niezależnie od taryfy. Jak automat.
Tym razem jednak różnica jest taka, że pytający to mężczyzna. Dotąd kwestia ta nurtowała wyłącznie kobiety. Na odczepnego, ale jednak zgodnie z prawdą odpowiadam, że się boję, aczkolwiek wyłącznie wtedy, gdy zaprzątam sobie t ...

przemsa
24 października 2017 12:22

21     792    9

Taryfa dzienna, taryfa nocna [3]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”

 


Nocki w sobotę są ciężkie. Miasto imprezuje, a to oznacza chlanie bez umiaru. Nie w każdym przypadku oczywiście, ale w wystarczająco wielu, by żądni zarobku taksiarze z niecierpliwością wyczekiwali tych, którzy są zbyt zmęczeni, by zawracać sobie głowę taryfami adekwatnymi do pory, punktu docelowego i stawką za kilometr. Rzecz jasna tylko niektórzy postępują w ten sposób, tym niemniej faktem jest, że tych nieuczciwych wtedy przybywa. Po prostu sobotnie noce produkują z jednej strony niespotykane w pozostałych dniach tygodnia ilości cwaniaków i niedbających o pieniądze delikwentów z drugiej strony.

...
przemsa
17 października 2017 11:20

9     547    9

Taryfa dzienna, taryfa nocna [2]

 „Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


dwa

Postój świeci pustkami. W pokrywających go pozostałościach po niedawnej ulewie odbijają się szyldy pobliskich sklepów i czasem również światła przejeżdżających samochodów. Brudną, tłustą powierzchnie kałuż zniekształcają odpryski naniesionych wiatrem śmieci i żwiru. Obdrapana tabliczka z napisem TAXI wyśmienicie uzupełnia tę nijaką i smutną scenerię. Do tego  ja, przybity nędzną jak na razie dniówką i perspektywą czekania na zlecenie w tym bagnie. Zirytowany dodatkowo, bo świadomy, że świeżo umyty samochód na nowo wymaga gąbki, płynu i wody. Wraz z nim także pasuję tu doskonale.
Pew ...

przemsa
13 października 2017 10:38

16     694    7

Taryfa dzienna, taryfa nocna [1]

„Jeśli nawet historia ta nie jest prawdziwa, jest ona prawdziwym zmyśleniem.”
Marek Hłasko „Piękni dwudziestoletni”


minus jeden

Nie wiedziałem o tym mieście zbyt wiele. Dobra. Nic o nim nie wiedziałem. Co z tego, że spędziłem w nim pół życia, skoro czymś zupełnie innym jest orientowanie w popularnych miescach lokalnej metropolii, a czymś kompletnie odmiennym swobodne poruszanie się między dowolnymi punktami na jej rozległej mapie. Kilkaset tysięcy mieszkańców, całkiem sporo kilometrów kwadratowych powierzchni, kilkanaście dużych dzielnic. I w tym wszystkim ja. Facet, którego obowiązkiem jest umiejętność wybrania optymalnej, co do zasady najkrótszej, trasy z miejsca A do B. Zdany na siebie, samochód i protez ...

przemsa
9 października 2017 10:23

21     3049    12

Taryfa dzienna, taryfa nocna [PROLOG]

Zapytałem przedwczoraj Gabriela, czy mogę wrzucać na jego blogowisko rozrywkową beletrystykę przeciętnych lotów.  Rzecz jasna trochę się krygowałem wierząc, że pytam o zgodę na zamieszczanie w Szkole Nawigatorów czegoś w miarę ciekawego, ale co do zasady naprawdę miałem pewne wątpliwości.
Ponieważ jednak szybko dostałem pozwolenie, zacząłem się zastanawiać, jak je rozwiać. Ostatecznie nie do końca mi się to udało, ale uznałem, że dalsze udawanie nad wyraz skromnego będzie zwykłą obłudą i powienienem spróbować.
Dlatego też dzisiaj, już bez dalszych wyjaśnień wstęp.
Ciąg dalszy nastąpi pewnie niedługo.
Zaznaczę tylko, że ukazywanie się kolejnych części zależy już tylko od mojego uznania. Jeżeli więc w pewnym momencie stwierdzę, że je ...

przemsa
6 października 2017 10:53

9     2479    4

Przemsza płynie do Paryża – fragmenty

Jestem wydawcą książki Moniki Paris pt. „Przemsza płynie do Paryża”. W przyszłym tygodniu chciałbym przedstawić tu krótko kulisy wydania tego dziennika podróży kajakiem z miejsca gdzie Biała Przemsza łączy się z Czarną aż po Sekwanę. Nim jednak się za to zabiorę, poniżej zamieszczam fragmenty tej relacji. Pozwolą one choć trochę przybliżyć zainteresowanym na czym całe to – naprawdę niebagatelne - przedsięwzięcie polegało.

Przemsza płynie do Paryża
 

Na początek nota „od wydawcy”, dalej już sam dziennik.

Wydawnictwo Przemsa debiutuje na rynku książką Moni­ki Paris Przemsza płynie do Paryża.
Zarówno wydawca, jak i autorka oraz jej mąż, który nota bene jest pierwszorzędnym bohaterem tej wyprawy, wie­rzą, że przedstawiony tu dziennik ...

przemsa
29 czerwca 2017 06:09

10     536    6

Ciocia Starej Daty

Ciocia Marian był starej daty i co tu ukrywać – nie przelewało mu się. Ojciec mówił, że jest ofiarą niespłaconych kredytów i konsumpcyjnej mody z początku tego wieku. Ponoć każdy marzył wtedy o sześćdziesięciometrowym apartamencie na wysokim piętrze strzeżonego blokowiska. Z przeszkloną windą, automatyczną bramą, ochroniarzami, garażem w podziemiach, basenem oraz jacuzzi.

Właśnie w takim miejscu stoję teraz patrząc z obrzydzeniem na wszechobecny syf. Niewiele już zostało po całkiem niedawnej świetności. Potłuczone szkło, odłupana - chyba młotem - posadzka, łuszcząca się farba i smród niedezynfekowanych ciał ludzi i zwierząt dopełniają obrazu tej tragedii. Na samą myśl, że mam lecieć pieszo aż na dziesiąte robi mi się słabo. Szczelnie wypełniony śmieciami s ...

przemsa
26 czerwca 2017 11:53

24     604    2

Serwer Berliński

Mieszkanie we wschodnim Przedniemczu, blisko granicy z Germanią Właściwą, ma tę zaletę, że zawsze łatwo i szybko można przedostać się na drugą stronę. Zwłaszcza, gdy tak jak ja jest się urodzonym już po Pierwszej Wojnie Pokoju obywatelem, na dodatek informatykiem. Ludzie mojej profesji już od dawna cieszą się szczególnymi względami. Niezależnie jednak od zaszeregowania zawodowego, przed przekroczeniem granicy wszyscy muszą logować się na serwer Arbajtsamtu[1] i potwierdzać otrzymany urlop. Teoretycznie, bo jeżeli tylko nie oddalają się bezprawnie od miejsca pracy, urzędnicy Kontroli zazwyczaj przymykają oko i odstępstwo od kodeksu kończy się najwyżej na drobnym upomnieniu. W końcu nawet dla pograniczników oczywista jest bzdurność takiego przepisu w czasach szybkiej wymian ...

przemsa
23 czerwca 2017 09:36

16     724    7

Pasażer do Frankfurtu, czyli czego może bać się angielska dama

Pytanie, na ile autor utożsamia się z bohaterami tworzonej przez siebie powieści nie jest na pewno fundamentalnym ani dla przeciętnego czytelnika, ani nawet badaczy literatury, tym niemniej niejednokrotnie – dotyczy to zwłaszcza beletrystyki – łatwo zauważyć pewną zależność między twórcą a kreowanymi przez niego postaciami. Zależność ta sprawia, że  dzieło nabiera dodatkowego, „pozafabularnego” wymiaru. Wprawdzie nie jest łatwo ustalić, jakie dokładnie motywy stoją za tego rodzaju projekcjami, jednak na pewno jednym z nich jest chęć pokazania się z lepszej  strony i dokonanie – choćby tylko na papierze – rzeczy, których w realnym świecie nie potrafiłoby się lub zwyczajnie nie miałoby się okazji zrobić. Z drugiej strony może by ...

przemsa
21 czerwca 2017 09:44

6     572    2

Strona 1 na 2.    Następna